07/08/2026
Szukamy domu dla dobermanki 🙏
Ta młoda, brązowa dobermanka ma około 2–3 lat. Została znaleziona porzucona w rowie. Jej stan mówił więcej niż tysiąc słów.
Była skrajnie zaniedbana – zarobaczona, pełna kleszczy, wygłodzona i chora na giardię. Wszystko wskazuje na to, że mogła być wykorzystywana jedynie do rodzenia szczeniąt, a kiedy przestała być potrzebna, została wyrzucona jak niepotrzebny przedmiot.
Sunia jest bardzo wystraszona. Boi się wielu codziennych rzeczy, których większość psów uczy się od szczeniaka. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że całe swoje dotychczasowe życie spędziła zamknięta w komórce, kojcu lub innym odizolowanym miejscu, bez kontaktu ze światem i ludźmi.
Mimo wszystkiego, co ją spotkało, nie straciła chęci do życia. Każdego dnia robi małe kroki naprzód. Obecnie mieszka z dwoma dorosłymi, zrównoważonymi samcami, którzy są dla niej ogromnym wsparciem. Obserwuje ich zachowanie, uczy się od nich i czerpie odwagę z ich obecności. Traktuje je jak swoją ochronę – bez nich niechętnie się przemieszcza, ale gdy są obok, nabiera pewności, że nic złego jej nie spotka.
To pokazuje, jak bardzo potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji. Dlatego idealnym domem byłby taki, w którym mieszka już spokojny, pewny siebie pies, który pomoże jej odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nie jest to warunek konieczny, ale z pewnością byłoby to dla niej ogromne ułatwienie.
Szukamy dla niej domu cierpliwego, odpowiedzialnego i świadomego, że budowanie zaufania może potrwać tygodnie, a nawet miesiące. W zamian można podarować tej skrzywdzonej suni coś, czego prawdopodobnie nigdy wcześniej nie miała – prawdziwy dom, bezpieczeństwo i miłość.
Spacery po ruchliwej ulicy niestety są bardzo wyczerpujące dla przewodnika i dla psa, więc może jakiś dom lub mieszkanie blisko zieleni.
Prosimy o udostępnienia. Pomóżmy jej znaleźć miejsce, w którym już nigdy nie będzie musiała się bać.