06/09/2026
Dzisiaj świat się zatrzymał, a nasze serca pękły.
Furia w piątek miała zabieg sterylizacji. Wszystko przebiegło bez komplikacji. Równo dwie doby po zabiegu weszła na łóżko, położyła się, a jej serce stanęło.
Weszłam do sypialni i zaśmiałam się jeszcze do niej: "Co się wylegujesz, Furcia?", ale w odpowiedzi dostałam ciszę, ogon nawet nie drgnął...
Nie da się przygotować na taką sytuację. Nie mieliśmy czasu się pożegnać, nie mogliśmy nic zrobić.
Na razie jeszcze jesteśmy w szoku bo przecież jeszcze dzisiaj witała nas swoją puchatą dupką jeszcze dzisiaj spacerowaliśmy, jeszcze dzisiaj jadła swoje ukochane j***o na śniadanie...
Nic nie wskazywało na taką tragedię.
Biegaj szczęśliwa Furciu w pieskowym niebie ❤️