31/08/2026
Drodzy, sierpień ma się ku końcowi, a my nie pisaliśmy, bo byliśmy dość zajęci - czym ? Łukiem i koniem, oczywiście ;) Poniżej skrót ostatnich wydarzeń:
Węgry - 21-26.07.2026
W znanej i lubianej Némethy Lovasíjász Akadémia/Némethy Horseback Archery Academy gościli Natalia Koprowska i Filip Stelmach . Natalia doskonaliła technikę śródziemnomorską i biła życiowe rekordy na torze węgierskim, Filip próbował ogarnąć węgierski (hen daleki) naciąg i zaczął coś trafiać na Towerze. Towarzyszyli im przemili współłucznicy z całego świata, kochane i świetnie wyszkolone konie i oczywiście jasna gwiazda naczelnego trenera - Krzyśka, znaczy Christopha Nemethy'ego. Specjalne podziękowania dla Trenerek za celne rady i wspaniały czas: Hanna Décsei , Anikó Kárpáti Bogi i Tundi.
Będziemy do Was wracać !
&2ndplace
Dziękujemy w tym miejscu firmie Amilek Sp. z o.o. za wsparcie finansowe wyjazdu, jeżeli szukacie kontraktowego wytwórcy suplementów diety, to jest zdecydowanie najlepszy wybór !
MP2026 - 21-23.08.2026
W sierpniu na Mistrzostwach Polski w Łucznictwie Konnym Star Bows reprezentowali Ania Kantecka i Filip Stelmach Dwuosobowa załoga walczyła dzielnie trzy dni na nowozapoznanych klaczach: Glorii i Aishy. Konie spisały się nieźle, nasi Łucznicy też, każdy jest zadowolony z niektórych przejazdów i spełnionych założeń odnośnie elementów techniki. Choć miejsca w klasyfikacji generalnej mogłyby oczywiście być lepsze (Ania #12, Filip #15 wśród 19 seniorów), to finalnie te niepowtarzalne doświadczenia sportowe i przyjemnie spędzony czas zostaną z nami na długo. Dziękujemy za organizację wszystkiego i współzawodnictwo Magdzie Dobrzyńskiej (Stajnia Solea) oraz wszystkim zawodnikom za wspólne zmagania z tarczami, bezgłowymi kaczkami, pancernymi królikami, deszczem, wiatrem i słońcem.
,5sek
,5,0
Zawody w Leśnej Bazie Bielany zorganizowane przez Bearway Archery - 29.08.2026
Leśne ścieżki w poszukiwaniu wrogów Araluenu przemierzali Star Bowsowi Zwiadowcy i Rycerze Dębowego Liścia: Małgorzata Koprowska, Tomasz Koprowski i Filip Stelmach. Wraz z innymi śmiałkami strzelali do Kalkara płonącymi strzałami, polowali na wilka w pełnym biegu, z siodła wycinali wrogie grupy Wargalów, o których dowiadywali się z wiadomości niesionych przez ustrzelone wcześniej kruki. Tempo zadań, ich różnorodność i wymagane skupienie do ich wykonania to coś niepowtarzalnego, co pozwoliło nawet zapomnieć o kilkugodzinnym deszczu, w którym odbyła się pierwsza część zawodów. Jak zwykle Łucznictwo Według Misia to pełen wachlarz sportowych doznań, które polecamy wszystkim łucznikom - świetnie bawili się mali i duzi zwiadowcy, czeladnicy i mistrzowie Korpusu Zwiadowców.
Plany
W najbliższych miesiącach czeka na rewanżowy mecz z Warszawskim Klubem Łuczniczym oraz organizacja kolejnej edycji Piekielnego Parowu, bądźmy w kontakcie !
May the horse be with you !