13/09/2026
Czasem, pomimo największych starań, przychodzi na hodowli taki dzień, kiedy niestety… nie wszystko układa się według planu...
Pewnej nocy z inkubatora dobiegało ciche popiskiwanie. W środku obok pękniętego jajka, siedział śliczny wyklutek. Zauważyliśmy, że młoda porusza się z trudem. Wykluła się jako wcześniak, z nierozwiniętą jedną nóżką. Od samego początku była maleńka i wymagała od nas szczególnej troski. Nie zamierzaliśmy jednak pozwolić, by ten trudny start przekreślił jej szanse. Dostała imię Sky.
Staraliśmy się, żeby regularnie przyjmowała pokarm, dbaliśmy o jej warunki i obserwowaliśmy każdy etap jej rozwoju. Sky natomiast od pierwszych dni pokazywała, że ma ogromną wolę życia. Była ciekawska, aktywna i odważna, jakby kompletnie nie przejmowała się swoimi ograniczeniami.
Mimo swojej niepełnosprawności, radzi sobie. Każdy zjedzony posiłek, każdy kolejny dzień i każdy mały postęp są dla nas powodem do radości.
Bo hodowla to nie tylko piękne, duże i rzadkie odmiany. To również odpowiedzialność za te najmniejsze i słabsze, które czasem potrzebują od nas znacznie więcej... I to właśnie z nich jesteśmy najbardziej dumni.
Mamy nadzieję, że Sky znajdzie kochający dom na który zasługuje, a przyszli opiekunowie docenią jej łagodne i spokojne usposobienie.