14/07/2026
Dzisiaj jest ten jeden z najgorszych dni w życiu. Ten, na który nigdy nie jest się gotowym.
O godzinie 13.13 odszedł w moich ramionach za tęczowy most najwierniejszy przyjaciel, psynek, Moomin.
Powodem była błyskawicznie postępująca sepsa.
Wygrał wiele walk o życie… ta ostatnia ... boli jednak najbardziej.
Kto miał okazję go poznać wie, że był jedyny w swoim rodzaju.
Klaun wcielony. Humorzasty. Z własnym najczęściej odrębnym zdaniem.
Gamoniowaty ale za to bardzo bystry. A przede wszystkim z ogromnym serduchem.
Bez słów wiedział kiedy jest źle. Był zawsze przy mnie.
Nemi, swoją bulterierzą siostrę, kochał równie mocno co ciastki i gonitwy za piłką.
Spędziliśmy razem ponad 14 niesamowitych lat. Dla kogoś z boku to był tylko pies i w dodatku morderca, dla mnie to był członek rodziny, mój cień i absolutnie wyjątkowa dusza. Teraz w domu zapadła ogłuszająca cisza. Brakuje go mnie, a Nemi straciła swojego ukochanego starszego brata. Każdy kąt przypomina o tym, że już go tu z nami nie ma.
Dziękuję Ci, Moominku, za każdą zabawną minę, za to, że rozumiałeś bez słów i za tę bezwarunkową miłość, którą dawałeś nam każdego dnia. Byłeś najlepszym, co mogło nas spotkać i jestem dumny, że mogłem być Twoim człowiekiem.
Nie zapomnę twojego sępienia przy każdym posiłku. Tego jak Zwracałeś na siebie uwagę odciągając mnie od pracy bym się do ciebie przytulił i wziął na kolanka. Każdego wyjścia z pracy gdzie dawałeś buzi i kazałeś się całować w główkę. Szturchania głową ramię przed snem aby wejść pod kołdrę i ułożyć się w nogach. Pobudek z głową na szyi. Transowania pod każdym drzewkiem lub krzakiem i dziesiątek twych kochanych zachowań.
Biegaj teraz wolny, bez bólu i zmartwień, znowu w pełni sił. Niech po drugiej stronie tęczowego mostu czeka na Ciebie cała góra ciastek i rzuconych piłek oraz gooferów. Zabrałeś ze sobą kawałek mojego serca, ale to, co mi zostawiłeś – te wszystkie piękne wspomnienia – zostaną ze mną na zawsze. Czuwaj tam z góry nad Nemi.
Śpij spokojnie, mój ukochany psynku. Do zobaczenia kiedyś 💔
P.S. W galerii są zdjęcia od pierwszych momentów w domu po jego późną starość. Jego wielkie oczy oraz ciągły uśmiech powodują na przemian radość i wodospad łez.