16/09/2026
Żegnaj, Reksiu… 🖤
Dziś żegnamy Reksa – niezwykłego psa, który przez lata miał swój dom na cmentarzu. To właśnie tam czuł się najlepiej, najspokojniej i najbezpieczniej. Ten cmentarz był jego światem, jego miejscem i jego domem. Wybrał życie na wolności, z dala od zamknięcia i czterech ścian, a jego wybór został uszanowany. Nie wiadomo czemu Reks wybrał sobie to wyjątkowe miejsce. Przypuszczano, że może miał tu kogoś....
Przez 10 lat pani Karolina otaczała Reksa troską i opieką.
Dbała o Niego jak o własnego psa, ale jednocześnie pozwalała Mu żyć tak, jak sam chciał – wolno, po swojemu i na własnych zasadach.
Niestety, przyszedł dzień, w którym trzeba było podjąć najtrudniejszą decyzję.
Reks został zbadany w Klinika Weterynaryjna "Centrum". Diagnoza była bardzo smutna – rak wątroby oraz ucisk na rdzeń kręgowy. Reks nie mógł już chodzić. Jego ciało zaczęło odmawiać posłuszeństwa, a najważniejsze stało się to, aby nie pozwolić Mu cierpieć.
Po rozmowie i porozumieniu z Panią Karoliną podjęto decyzję, by Reks mógł odejść spokojnie i bez bólu.
To była ogromnie trudna decyzja dla osoby, która przez 10 lat była przy nim. Pani Karolina powiedziała:
„Jest to bardzo ciężka decyzja dla mnie, bo bardzo kocham Reksia i opiekowałam się nim 10 lat. Pozwoliłam mu żyć tak, jak chciał – na wolności, dziko. Taką drogę wybrał i ja to uszanowałam. Żył po swojemu, tak jak chciał. Dbałam o Niego jak o własnego psa. Dlatego jest mi tak ciężko teraz. Ale ze względu na jego wiek, około 16 lat, i chorobę, chciałam, żeby nie cierpiał. Żegnaj, Przyjacielu. Na zawsze w moim sercu…”
Reks nie był sam. Przez te wszystkie lata miał wokół siebie ludzi, którym również nie był obojętny.
Dziękujemy z całego serca Pani Karolinie, Pani Wandzie, Pani Beacie, Pani Ani oraz wszystkim mieszkańcom Bydgoszczy, którzy pamiętali o Reksie, zaglądali do Niego, przynosili Mu jedzenie i okazywali Mu serce. ❤️
Dziękujemy również Zarządcy Cmentarza za wyrozumiałość i za to, że Reks przez tyle lat mógł tam być. Bo przecież zwierzęta to nie tylko ciało, to także emocje, uczucia. I Zarządca to uszanował!