13/05/2026
👇🏼 Tak wygląda los psa, który najpierw trafia do schroniska, a potem zostaje wydany przez schronisko do "adopcji".
👇🏼 Czy ktoś się przejmie w schronisku, że tak żyje ich była podopieczna?
👇🏼 Upał potrafi zabić. Niesprzątane odchody, pseudobuda.
🫣 Wierzycie, że taki pies jest wyprowadzany na fajne, dobre spacery, na których realizuje podstawowe potrzeby swojego gatunku? Że ma kontakt z człowiekiem taki, który pozwala zrealizować potrzebę socjalu (pies to istota społeczna...).
🤬 To i tak jest kojec "w miarę". Znamy miejsca, w których psy żyją w metalowych pojemnikach, biegają całymi godzinami "sfiksowane" z miską w zębach, wygryzają sobie łapy, ogony etc.
🤬 Ale przecież to jest ok: pies ma dawać znać, że ktoś wchodzi na podwórko i... czasem mu się należy czysta woda, resztki salcesonu / suchego chleba. W wypielęgnowanych ogródkach, przy ładnych domach, przy dobrych samochodach wisi pies. Gnije pies. Wariuje pies. Cierpi pies.
🤷🏼♀️ Pies to nadal rzecz. I należy jako rzecz do swojego pana i właściciela.
Mróz zabija, ale upał też.
Dzisiaj ponownie wolontariusze z Psikątek Tośkowej Ferajny , inspektorka TARA - Schronisko dla Koni wraz z komendantem SM w Bobolicach wyruszyli na wiochy sprawdzać dobrostan wiejskich zwierząt.
Na lepsze nic się nie zmieniło, jest nawet gorzej. Obecnie SM nie może nakładać mandatów za brak szczepień przeciwko wściekliźnie, więc nawet taki mały straszak zniknął.
Totalna bezkarność i bezhołowie.....
Na zdjęciu sunia adoptowana ze schroniska. No nie na łańcuchu, za to tak jak pracownicy schroniska w lokalnej TV często mówią: nadaje się do kojca.
Tylko taki pies w większości przypadków z takiego kojca wyjdzie dopiero martwy. Będzie wegetował całe życie akurat tutaj w betonie i we własnych odchodach. Karmiony wszystkim, co popadnie...
Tutaj kojec nie jest jeszcze wcale taki "zły", bywają gorsze. Tylko po co wydawać psy w takie miejsca?