17/08/2026
🐾 Czasem naprawdę warto walczyć do końca. Poznajcie historię tej małej wojowniczki! ❤️
Pod koniec czerwca trafiła do nas jako bardxo maleńki kociak. Jej stan był bardzo ciężki – była skrajnie osłabiona, wymiotowała, miała obniżoną temperaturę ciała, była blada i praktycznie przelewała się przez ręce.
Nie było na co czekać. Została u nas w szpitalu – wenflon, płynoterapia, leki, kontrola glukozy, intensywne ogrzewanie i opieka naszych wspaniałych techniczek. Udało się ją ustabilizować, ale to był dopiero początek.
Przez kolejne dni mała codziennie wracała do nas na hospitalizację i kroplówki. Kiedy jej stan pozwolił na wykonanie dokładniejszych badań, okazało się, że problem jest naprawdę poważny – wyniki wskazywały na ostrą niewydolność nerek. Przy tak młodym i maleńkim pacjencie rokowanie było bardzo ostrożne.
Ale ona najwyraźniej miała zupełnie inne plany. 😉
Jej opiekunka nie odpuszczała ani przez chwilę – każdego dnia przywoziła ją na leczenie, a my obserwowaliśmy, jak z dnia na dzień ten maleńki kociak odzyskuje siły. Po kilku dniach pojawił się apetyt, więcej energii i w końcu coraz więcej powodów do optymizmu.
I udało się. ❤️
Na kontrolnych badaniach wykonanych w lipcu parametry nerkowe wróciły do normy, mała czuła się świetnie, rosła, rozrabiała i wyglądała właśnie tak jak na zdjęciach. 🐱
A ponieważ spędziła z nami wtedy sporo czasu, zdążyliśmy się z nią trochę zżyć – dlatego tym bardziej cieszymy się, że udało się ją uratować i mamy nadzieje spotykać się teraz po prostu… na zwykłym szczepieniu. 😊💉
Takie historie lubimy najbardziej. ❤️
Dziękujemy również jej Opiekunce za ogromne zaangażowanie, cierpliwość i zgodę na podzielenie się z Wami jej historią 🐾