09/08/2026
Dziś będzie długi ale ciężki temat a mianowicie odejście psiego czy kociego przyjaciela....
Dla jednych to tylko zwierzę, dla innych pełnoprawny członek rodziny .
Przychodząc do przychodni weterynaryjnej ludzie często oczekują pomocy ... ale nie zawsze ta pomoc jest możliwa. Często jest już zdecydowanie za późno. W takich momentach nasuwa się milion pytań, czemu to nasze zwierzę, czemu nie zdążyliśmy temu zapobiec , czy może jednak da sie coś zrobić, kto zawinił itd . Większość z Was myśli również że w przychodni weterynaryjnej osoby pracujące tam są bez uczuć, twardzi jak skały. Otóż nie..... my technicy również czujemy i bardzo przeżywamy odejście Waszych pupili. Przy Was się trzymamy bo tak wypada , bo musimy ale jak tylko Nas nie widzicie to też przeżywamy, cierpimy , lecą łzy i jest smutek......
Nasza praca jest bardzo ciężka pod względem psychicznym.
Można by długo pisać o tym .....
Doceniajcie każdy dzień z pupilem , ponieważ im niestety nie jest dane żyć tak długo jak nam.
Dzień z dyżuru technika weterynarii