15/10/2021
Kochani,
Piszę ten post z bólem serca ale pewne rzeczy w życiu są nieuniknione.
Jak zauważyliście od dawna nic nie publikujemy na stronie. Nie oznacza to, że nie mamy zamówień a to, że nie mamy czasu.
Czas...
Doba dla nas jest za krótka.
Majster pracuje na pełny etat. Jego praca to w ostatnim czasie tylko delegacje. Nigdy nie wiadomo o której wróci 🤷♀️
Ja cały dzień zajmuję się dziećmi. Wieczorami i w weekendy pracuję. Tak się składa, że moja pasja to także moja praca w której się rozwijam. I temu poświęcę najbliższe miesiące.
W tym wszystkim brakuje czasu na cokolwiek innego. Ledwo znajdujemy czas dla siebie, dla rodziny. Na pewno nie ma miejsca tu na prowadzenie dwóch biznesów i pracę na pełny etat.
Wiecie, że mieszkamy w Holandii. Mieszkanie na emigracji wiąże się z tym, że reszta rodziny mieszka w Polsce. Nie mamy tu rodziny, która mogłaby się zająć dziećmi, dlatego też, gdy jedno pracuje, drugie zajmuje się dzieciakami. Starszy synek zajmie się już sobą ale młodsza córka to typowe High Need Baby. Te mamy, które się z tym spotkały na pewno wiedzą o co chodzi i że nie jest łatwo 🤷♀️
Długo nad tym myśleliśmy i niestety musieliśmy spojrzeć prawdzie w oczy. Tak się nie da...
Założyliśmy działalność kiedy nawet jeszcze nie myśleliśmy o dzieciach. Mieliśmy tylko psa i to dla niego właśnie powstał pierwszy stojak...
Na początku roku jeszcze mieliśmy nadzieję na rozwinięcie firmy. Zakupiliśmy ponad 50mb tkanin na legowiska materiałowe. Nie uszyłam ani jednego. Brak czasu mi to uniemożliwił 😭
Może sobie pomyślicie teraz dlaczego nie poświęcimy się temu na 100%. Dlaczego nie chcemy zaryzykować. Był taki czas, że stojaki to był nasz jedyny dochód. Niestety za niski, żeby utrzymać jakiś poziom życia.
Żyjemy w Holandii. Tu wszystko jest drogie. Drewno czy inne materiały kosztują a za pół darmo też nikt nie chce pracować.
Legowisko dla dużego psa, które u nas kosztuje 200euro, w Polsce kosztuje połowę mniej... i wiem, że niektórzy pewnie pukali się w czoło widząc nasze ceny. Ale musicie wiedzieć, że stojak czy legowisko nie powstają w 1 dzień.. to są godziny pracy.. ale ja nie będę Wam teraz tego tłumaczyć 🤪
Decyzja jaką podjęliśmy to taka, że od dzisiaj nie przyjmujemy żadnych zamówień.
Czas realizacji u nas już się tak wydłuża, że bardzo się z tym źle czujemy. Skończymy aktualne zamówienia lada dzień. Następnych nie będzie.
Mamy jeszcze mnóstwo misek czy tkanin, dlatego w miarę możliwości będą się pojawiać produkty do kupienia od ręki...
Dziękujemy Wam wszystkim za to, że byliście z nami. Cieszymy się, że Wasi pupile korzystali bądź korzystają nadal z naszych produktów. To dla nas dużo znaczy...
Postaramy się niedługo odezwać.
Trzymajcie się!
Marzena i Leszek