Małgorzata Woźniak • BavariaTeam Dog Training

Małgorzata Woźniak • BavariaTeam Dog Training Szkolę przyszłych trenerów, buduję biznesy i ogarniam psy myśliwskie! Pracuję z ludźmi, którzy mają psy. Ale nie tylko, bo zdarzają się też kozy i konie. Tobie.

Codziennie objaśniam nasze emocje, ludzkie i psie, tak, abyście się lepiej rozumieli i stanowili zgrany zespół. Pokazuję zachowania i sygnały psa i pomagam Tobie wejść w psi świat. Lepiej go zrozumieć. Czemu szczeka. Czemu się boi. Czemu nie chce wejść do weterynarza. Ciebie. Uczę jak pokazać psu, że świat jest przyjazny, jak nie robić krzywdy, jak wspierać, aby pies czuł się bezpieczny. Psu. Poka

zuję, że ludzie są ok. Jak nie są to warto od nich odejść, odwrócić wzrok, gryźć zabawkę, nie zwracać uwagi. Psu pokazuję, że wystarczy ludzi nauczyć manier, jak i kiedy dotykać, jak używać głosu, jak nagradzać, jak oddychać, jak się poruszać i znaleźć Wam ten punkt styku. Gdzie będziecie się spotykać. W końcu z jakiegoś powodu TEN pies pojawił się w Twoim życiu:)

Ostatnio pisałam o mentoringu mojej klientki, jednak wspomniałam, że zaczęłyśmy od coachingu.I tu dziękuję za pytania o ...
03/09/2026

Ostatnio pisałam o mentoringu mojej klientki, jednak wspomniałam, że zaczęłyśmy od coachingu.

I tu dziękuję za pytania o RÓŻNICĘ między dwiema formami spotkań.
Zacznę od coachingu, bo to proces ukierunkowany na rozwój potencjału klienta. Bo KLIENT wie!
Ja pracuję głównie parafrazą, pytaniami, zadaniami i nie muszę być ekspertem w dziedzinie klienta.
Coach nie daje gotowych rad (żaden terapeuta nie ma prawa dawać Wam żadnych rad!
Jako coach pomagam samodzielnie odnaleźć rozwiązania, zdefiniować cele i zmienić nawyki.
I powiem Wam, że SERIO odpowiedź jest już w człowieku.
Mentoring opiera się na dzieleniu się doświadczeniem przez praktyka. I tu znam się na tej pracy! Robię mentoring z prowadzania firmy, szkoły językowej, prowadzania szkoły dla psów.
Mentor to osoba o wyższych kompetencjach w danej dziedzinie, która prowadzi podopiecznego, doradza mu, wskazuje błędy i dzieli się własną wiedzą zawodową lub życiową. Mentor już to przeszedł!

Ale … nagle na biało wyskakuje superwizja i uwielbiam kminić z drugim trenerem co tam się dzieje, co zrobić i o co zapytać klienta.
Superwizja na realnych przypadkach daje Ci pewność siebie. Kiedy utkniesz z trudnym psem (klientem), nie zostajesz sama ze sobą, podręcznikiem i obawą, że wyśmieje Cię pół internetu, bo NIE WIESZ.
A my sobie siadamy, kawka i analizujemy przypadek krok po kroku.
Tworzymy plan i wiesz, co (i dlaczego) robić na kolejnym spotkaniu.

Macie do tego tematu jeszcze jakieś pytania?
Dajcie znać w komentarzach.

Wracam z Neską ze spaceru (to chyba będzie nasz cykl: co zdarzyło się z Neską na spacerze) i słyszę zza ogrodzenia męski...
02/09/2026

Wracam z Neską ze spaceru (to chyba będzie nasz cykl: co zdarzyło się z Neską na spacerze) i słyszę zza ogrodzenia męski głos pytający czy dziecko widzi MOTYLKA.
Gdy bliżej podchodzę, widzę młodego człowieka w wózku, umie powiedzieć TAK I NIE i dziadka (chyba dziadka, nigdy nie wiesz, a zakładasz!).
Dziadek pyta: - chcesz zobaczyć MOTYLKA?

I teraz STOP KLATKA!
1. Fajnie, że dziadek towarzyszy młodemu człowiekowi w nazywaniu świata i odkrywaniu poprzez ciekawość!
2. Fajnie, że zauważa, co kręci młodego człowieka.

I pojawia nam się WYBÓR.
Dziecko już wie, że ma WYBÓR mówiąc TAK i NIE.

Gdy słyszy pytanie CHCESZ ZOBACZYĆ MOTYLKA? - ma prawo do powiedzenia TAK lub NIE. Przez to uczy się sprawczości.

A co gdy nikt nie czeka na TAK lub NIE?

Koniec stop klatki.

Dziadek w tym samym momencie gdy zadaje pytanie, już pcha wózek w kierunku motylka.
Czy poczekał na decyzję? Nie.
Jaka była reakcja młodego człowieka? RYK!
Jaka była reakcja dziadka? No przecież chciałeś zobaczyć motylka!

Jesteś trenerem? Daj wybór klientowi, niech czuje sprawczość.
Ucz go również jak dawać wybór PSU.

Siedzę z klientką na kawie.Robimy mentoring.Przyszła bardziej na coaching z problemem „nie chcę już pracować z psami”Po ...
01/09/2026

Siedzę z klientką na kawie.
Robimy mentoring.
Przyszła bardziej na coaching z problemem „nie chcę już pracować z psami”
Po kilku spotkaniach wiemy, że problem nie leży w psach, więc zdecydowałyśmy się na mentoring.

Pada pytanie: mam im dopłacać, żeby coś robili z tym psem? Rozpisuję im ćwiczenia krok po kroku, nakręcam video, dopytuję czy mogę pomóc, a oni przestają się odzywać!

Moja klientka ma ogromne wyzwanie, swoje własne. Chce bardziej od klienta.
Wiecie czego ona się obawia? Że pójdzie „fama”, że ona z psami nie potrafi pracować, bo klient powie: „chodziłem do Kowalskiej i niczego się nie nauczyłem”

Też tam byłam.
Też walczyłam o psa.

A teraz mówię: TO NIE JEST TWÓJ KLIENT!

Jednak musi pojawić się ten VIBE. Zaangażowanie. Ciekawość. Z dwóch stron.

A jak będziesz dopłacać swoją uwagą i nadgorliwością, nikt tego nie doceni.

Miłej pracy trenerzy!

Idę dzisiaj z Neską na spacer i za osiedlową furtką pojawiają się dwie mini dziewczynki i daleko mama. Na telefonie.Opow...
30/08/2026

Idę dzisiaj z Neską na spacer i za osiedlową furtką pojawiają się dwie mini dziewczynki i daleko mama. Na telefonie.
Opowiada o tym, jak jej wyszło ciasto gdy dodała proszku do pieczenia więcej niż w przepisie.
Dziewczynki wskazują jezioro!
Patrz mama, łódka! - mama nie reaguje, mówi o tym proszku do pieczenia.
Patrz mama, kaczki! - mama nadal dyskutuje o miękkości ciasta i że to już nie zakalec.
W tym momencie dziewczynki zaczynają zbiegać szybciej w naszym kierunku i krzyczą - patrz mama, same zbiegamy! - mama jak już wiecie, nie jest obecna dla tych dzieci.

I przyszło mi do głowy, że jako trener często możesz się spotkać z taką sytuacją, że Pańcia interesuje się telefonem, nagrywaniem sesji, cykaniem fotek, a nie byciem W SESJI i BYCIEM Z PSEM. Pańcia może też czekać „na ważny telefon”, albo czekać aż sesja się skończy, żeby zobaczyć czy NAPISAŁ ON!

Podobnie gdy Pańcia ćwiczy, a PARTNER filmuje.
I wtedy zamiast skupić się na motoryce, Pańcia myśli czy nie pojawia jej się drugi podbródek, albo czy ubrała dzisiaj matching outfit.

I jak tam twoja trenerska asertywność?
Jak sobie radzisz? Może w ogóle nie reagujesz?

Są tacy trenerzy i ten post nie jest do nich.
Ten post jest do osób, które widzą, że telefon i myślenie o telefonie zaburza sesję.
Więc ustal zasady, kiedy ten telefon się pojawia - na przykład na końcu treningu.
Może to ty filmujesz - też na koniec sesji, żeby już wyszedł fajny filmik jak Pańcia ogarnia swoje kończyny i psa.
Czy faktycznie musisz wpuszczać na plac, blisko trenujących Pańcia? Czy nie dezorganizuje Ci pracy? Albo dezorganizuje pracę klientki?

ZASADY. Zarządzanie!
To Twoja rola.
(PS Pańcia występuje to przysłowiowo, może to być równie dobrze odwrotna sytuacja, Pańcio w treningu, Pańcia chwyta telefon!)

Nie ma dla mnie podziału pracy na behawiorystę i trenera - od tego zacznę!Chociaż znajdziesz u mnie kurs behawioralny, k...
28/08/2026

Nie ma dla mnie podziału pracy na behawiorystę i trenera - od tego zacznę!
Chociaż znajdziesz u mnie kurs behawioralny, który głównie kierowany jest dla osób, które potrzebują wiedzy behawioralnej.

Jakie widzę podziały?
Nasz behawiorysta (kiedyś zajmę się samym słowem behawiorysta) jest takiem diagnostą - co działa i co nie działa. Szuka odpowiedzi na pytanie DLACZEGO pies tak się zachowuje i co dzieje się w jego układzie nerwowym.

Analizuje emocje, zaburzenia zachowania i na podstawie analizy środowiska domowego, stylu życia, poziomu stresu opiekuna ustala program jak przywrócić równowagę w danej rodzinie.

Czy zna się na robocie trenera?
NIE!
Bo trener to taki człowiek, który zadaje sobie pytanie JAK nauczyć psa konkretnego zachowania i jakimi narzędziami to utrwalić?
Jest dobry w precyzji, mechanice ruchu, timingu, umie nauczyć danych kompetencji. Uczy opiekuna motoryki pracy z psem, trajektorii ruchu ręki, wyczucia momentu, operowania nagrodą i czytelnej komunikacji niewerbalnej.
Widzisz już różnice?
Bowiem trener bez wiedzy behawioralnej po prostu uczy. Bez brania pod uwagę jak pies się czuje.

Dlaczego uważam, że rozdzielanie tych ról tworzy pułapkę?
Sam Behawiorysta bez warsztatu trenerskiego zdiagnozuje problem, ale nie da opiekunowi precyzyjnej instrukcji alternatywnych zachowań, opiekun zostaje z samą teorią i nie wie, CO DALEJ. Dlatego często widzimy, że klienci piszą „było u nas 3 behawiorystów i nie poradzili sobie z problemem”.

Trener bez wiedzy behawioralnej perfekcyjnie egzekwuje ćwiczenia i szlifuje zachowania, ale jeśli zignoruje emocje to pies wybuchnie przy pierwszej trudniejszej sytuacji.

Osoba pracująca z psami to osoba wszechstronnie wykształcona i spoglądająca szeroko na psa i jego rodzinę.

Lubi KMINIĆ i doszukiwać się skąd bierze się to zachowanie, ale też umie wdrożyć swoje zalecenia.

I takich trenerów ja kształcę. Wnikliwych. Szeroko patrzących. Wspierających całą rodzinę.

Przychodzi klient do trenera.A może…Przychodzi klient z psem do trenera.Albo.Przychodzi cała rodzina klienta z tym jedny...
27/08/2026

Przychodzi klient do trenera.
A może…
Przychodzi klient z psem do trenera.
Albo.
Przychodzi cała rodzina klienta z tym jednym psem do trenera.

I oto witaj w naszej pracy i jej dynamicznej siatce zależności.
Ja - Małgorzata Woźniak - trenerka i behawiorystka poznaję i zarządzam całym systemem rodzinnym.

Opiekun psa myśli, że to on trenuje psa, często przychodzi z bezradnością, poczuciem winy i nierealistycznymi oczekiwaniami.
A tu nagle widzisz, że to jednak PIES wytrenował sobie człowieka. Szczekam - Pańcia daje mi chrupka.
I… jak powiesz to Pańci, to pogniewa się na Ciebie, na psa, na siebie i nic nie zrobicie.
Tu potrzebujesz narzędzi pedagogicznych.

Ale czy pies klienta może trenować trenera ?
No pewnie!
Największy nauczyciel i lustro Twoich własnych emocji i Twoich umiejętności. Bo wtedy przypomina Ci się jak cisnęłam Cię na kursie trenerskim, że musisz się nauczyć rezygnacji ze swoim psem, żeby naliczyć innego psa.
A ten pies właśnie odkrył jak otrzymać od Ciebie uwagę czy chrupki.

A może jednak nasz klient jest trenowany przez trenera?
Ale jak to? Przecież nasz zawód zwie się: trener psów! To jak?
A Ty tu stajesz się mentorem, coachem, psychologiem, wsparciem, chusteczką na łzy i to tu wchodzą relacje z ludzką stroną smyczy i praca z ludzkimi wyobrażeniami.
Tu musisz umieć stawiać granice, dawać wsparcie i sprawiać, by opiekun po konsultacji wychodził z ulgą i rozwiązaniami.

A czy przychodzi do Ciebie cała rodzina?
Czy klientka boi się oceny teściowej?
Czy klient przyszedł na konsultację, aby „rodzice się nie czepiali”?
Pracujesz też z partnerem, który podważa Twoje metody, z dziećmi, które biegają i przebodźcowują psa, albo dziadkami dokarmiającymi psa przy stole.

Umiesz stworzyć system zasad dla całej rodziny?
Umiesz sama być na tyle asertywna, ale nie agresywna, aby pomóc klientowi?
Umiesz zadbać o swoje potrzeby i samoregulację?

Uczę spojrzenia na pojedynczego klienta jak na system. I tego będziecie się uczyć na moim kursie psychologia psów.
Kurs behawioralny: psychologia psów

Czy da się nauczyć psa radości z zabawy?Szarpania?Z podnoszenia czegoś?Z aportowania?Nie każdy pies kocha się bawić, a z...
25/07/2026

Czy da się nauczyć psa radości z zabawy?
Szarpania?
Z podnoszenia czegoś?
Z aportowania?

Nie każdy pies kocha się bawić, a zwłaszcza psy, które miłości ze strony człowieka doświadczyły niewiele.
Są psy, które niby się bawią, ale towarzyszy im ten strach z tylu głowy: uderzy mnie czy nie?

Czy są psy, które się nie bawią?
No pewnie! Nigdy się nie bawiły z człowiekiem, a też są takie psy, które zabawek NIGDY nie miały.

Gdy Nela była mała, to nosiła wszystko i nagle NIC, co się stało?
Byłam wtedy początkującym opiekunem psa, ale szukałam rozwiązań – no i udało się, Nela zaczęła przynosić i oddawać – bardzo mi na tym zależało, bo byłam freakiem na punkcie zguby, no ale gdy gubiłam smycz to czy ja mam wracać 200 m, czy wygodniej by mi było wysłać tam psa:)

I jak ogarnęłam jakie błędy popełniłam w uczeniu oddawania/podawania przedmiotów, to Nela znacznie bardziej zaczęła mi ufać.

Z biegiem czasu jak wchodziłam w psi świat widziałam też, że zabawka to NIE NAGRODA, ale strategia radzenia sobie, zwykła przyjemność i coś co należy do psa.

Owszem, mamy ideę nagradzania psa zabawką, jednak tu bazujemy na deprywacji, a ja nie chcę, aby mój pies żył z kimś kto mu limituje zabawki, gryzaki czy szarpaki.

I gdy na kursie z nagradzania czyli na moim 1 opowiadam o tym jak używam zabawki, nawet jeśli pies już nauczony jest tego typu wzmocnienia, to po wprowadzaniu mojej filozofii pracy kursanci zauważają: SPOKÓJ!

Wyobraź sobie, że wchodzisz do kuchni pachnącej świeżo pieczonymi pierniczkami, na stole leży obrus udekorowany złotymi ...
24/07/2026

Wyobraź sobie, że wchodzisz do kuchni pachnącej świeżo pieczonymi pierniczkami, na stole leży obrus udekorowany złotymi gwiazdkami i w miseczce wyłożonej gałązkami sosny czekają na Ciebie pachnące pomarańcze?

Jesteś w stanie to zobaczyć? Poczuć?

Czy niezależnie od pory roku masz z tym związane jakieś skojarzenia?

Czy dobrze zgaduję, że czujesz wszystkimi zmysłami już ŚWIĘTA pełną piersią?

Dokładnie TAM samo Twój odgaduje po Twoim ruchu, zapachu, ubraniu, które nosisz to, że będziecie bawić się w !

NAUCZĘ CIĘ NAGRADZAĆ!
Nadszedł czas, abyś zrozumiała jak istotną rolę w szkoleniu, spacerze, przywołaniu czy zostawianiu porzuconego jedzenia pod balkonem sąsiada odgrywa nagradzanie.

A to wiąże się przede wszystkim z czystą przyjemnością czyli takimi emocjami jakie byś chciała odczuwać gdy szykujesz się do uczenia kolejnej sztuczki swojego psa.

Ale czy tu tylko chodzi o i ?

System pruski jaki każdy z nas przeszedł podczas przygotowywania nas do życia przez przedszkole i szkoły jest w nas tak zakotwiczony, że nawet jak nie chcemy tego samego dla naszych dzieci czy psów to i tak po kryjomu się wkrada!

Wkrada się przede wszystkim poprzez drzwi kar i poczucia, że zaraz Pani od matmy wstawi mi pałę do dziennika, bo się jąkam przed tablicą.

I często tak jak stałaś zmrożona przed całą klasą, tak czujesz się, gdy pracujesz z psem w grupie albo przed trenerem.

I to jest czas na to, żeby to zmienić!

Serio!
Możesz zrobić to sama!
Z moimi ćwiczeniami, Twoim lustrem i przeglądaniem filmów z Twojego smartfona, będziemy przyglądać się emocjom, ruchom i zachowaniom.

A przy okazji pouczymy się z psem przydatnych zachowań!

A jak już nauczysz się , wejdziesz w świat zrozumienia jakie pomogą Ci w codziennych spacerach, trening w wizytach w gabinecie weterynaryjnym i jak uczyć, aby nie frustrować!

SIADAJ, JEDEN!Nawet nie wiesz kiedy to się stało, nie wiesz kiedy Cię wywołano do tablicy, kiedy wybrzmiało Twoje nazwis...
23/07/2026

SIADAJ, JEDEN!

Nawet nie wiesz kiedy to się stało, nie wiesz kiedy Cię wywołano do tablicy, kiedy wybrzmiało Twoje nazwisko, jakie było pytanie, koleżanka Cię szturcha i podpowiada i mówi: przecież wiesz, a Ty nie wiesz... jak się nazywasz.

Koszmar.

To też taki koszmar, który często powraca, mimo, że jesteśmy dorośli, to czasami mamy takie nocne MARY!

To ten moment gdy yyyy odbiera Ci mowę.
Wpadaj na blog i poczytaj o WYUCZONEJ BEZRADNOŚCI

Adresa

Cesky Tesin

Upozornění

Buďte informováni jako první, zašleme vám e-mail, když Małgorzata Woźniak • BavariaTeam Dog Training zveřejní novinky a akce. Vaše emailová adresa nebude použita pro žádný jiný účel a kdykoliv se můžete odhlásit.

Odkazy

Sdílet