13/05/2026
Kolejne jajka lądują w inkubatorze.
Tym razem nie było łatwo. Samica duża w wieku 9 lat, to nie był jej pierwszy znios, a jednak coś sie zablokowała. Pierwszy raz do weterynarza trafiła w piatek. RTG pokazał 6 jajek, 4 standardowe ok. 6 cm, jedno male niezapłodnione i jedno duże aż 9 cm. Na usg dało się zobaczyć zarodki w jajkach, więc to już była odpowiednia pora, żeby je zniosła. Dostała zastrzyk z wapniem, ale niestety przez weekend nic się nie wydarzyło. Widziałam tylko że co raz bardziej się męczy. We wtorek rano trafiła ponownie do gabinetu weterynaryjnego, dostała oksytocynę i została na obserwacje, po kilku godzinach otrzymaliśmy telefon, że udało jej się znieść wszystkie jajka i że jest cała i zdrowa.
Nie mam pewności czy cokolwiek z tych jajek będzie, ale dam im szansę. Najważniejsze, że z samicą jest wszystko dobrze.
To są te momenty, w których nie wyobrażam sobie jak to jest trzymać węże w ciemnych pudełkach i nie móc ich obserwować. Ja prawie nie spuszczałam jej z oka.
Trzymajcie kciuki, w jajkach mogą sie kryć białaski - super fire.