PSILUZ - Behawiorysta i trener psów

Strona internetowa Kontakt: firmę

PSILUZ - Behawiorysta i trener psów Jestem certyfikowanym trenerem i behawiorystą psów. Zapraszam na konsultacje / psie spotkania i spacery socjalizacyjne.

Jeśli Twój pies boi się innych psów, szczeka, ciągnie na smyczy lub ma trudności na spacerach — chętnie pomogę! :)
🐶 Konsultacje behawioralne
🤝 Psie spotkania
🚶 Spacery socjalizacyjne - Grupa - PsiLuzak na spacerze
📍 Wawa
📩 www.psiluz.pl

🐶 Spacer socjalizacyjny to nie jest po prostu spacer w grupie.To przestrzeń, w której pies może uczyć się funkcjonowania...
19/09/2026

🐶 Spacer socjalizacyjny to nie jest po prostu spacer w grupie.

To przestrzeń, w której pies może uczyć się funkcjonowania wśród innych psów, ludzi, zapachów, emocji i nowych sytuacji — w bezpiecznych i kontrolowanych warunkach.

Podczas dzisiejszego spaceru mieliśmy bardzo fajny przykład tego, jak dużo może dać odpowiednio dobrana grupa. 🐾

Były z nami zarówno małe, jak i większe psy. Jedne bardziej otwarte, inne potrzebujące trochę więcej czasu. I właśnie dlatego tak ważne jest, żeby podczas spacerów nie chodziło o to, aby psy „musiały się ze sobą bawić”.

Wręcz przeciwnie.

👉 Pies nie musi kochać każdego psa.
👉 Nie musi się z każdym witać.
👉 Nie musi być cały czas blisko grupy.
👉 Może potrzebować przestrzeni, dystansu i czasu na obserwację.

Najważniejsze jest to, żeby potrafił spokojnie funkcjonować w obecności innych psów i komunikować swoje potrzeby.

Dzisiaj świetnie było to widać u Samby. Początkowo grupa była dla niej dużą dawką emocji — pojawiło się pobudzenie, stres i sporo energii. Ale dzięki spokojnemu przebiegowi spaceru, odpowiedniej przestrzeni i możliwości samodzielnego poznania pozostałych psów, bardzo szybko zaczęła się wyciszać.

Co ciekawe, najlepiej odnalazła się właśnie przy większym Niuniusiu. ❤️

To pokazuje, że czasami nie rozmiar psa jest problemem, ale sposób, w jaki dane psy się ze sobą komunikują i jak dużo emocji pojawia się w danej sytuacji.

Na takich spacerach obserwujemy między innymi:
🐾 komunikację między psami,
🐾 umiejętność zachowania dystansu,
🐾 reagowanie na sygnały innych psów,
🐾 radzenie sobie z pobudzeniem i emocjami,
🐾 komfort psa w obecności człowieka i innych zwierząt,
🐾 oraz małe kroki w stronę większej pewności siebie.

I właśnie te małe postępy są często najważniejsze. ❤️

Jeżeli Twój pies:
• jest niepewny w kontaktach z innymi psami,
• szybko się pobudza,
• potrzebuje czasu, żeby się otworzyć,
• ma trudność z mijaniem innych psów,
• albo po prostu chcesz zapewnić mu mądrą i bezpieczną formę kontaktu społecznego —

zapraszamy na nasze spacery socjalizacyjne. 🐕‍🦺

Nie robimy „psiego placu zabaw”. Nie wrzucamy wszystkich psów razem i nie czekamy, co się wydarzy.

Uczymy psy być razem.
Z szacunkiem do ich emocji, komunikacji i indywidualnych potrzeb. ❤️

🐾 Kolejny spacer już za tydzień!

Pies idealny... a może po prostu pies? 🐾Ostatnio znów wraca do mnie ten temat w rozmowach z różnymi ludźmi. Zastanawiali...
17/09/2026

Pies idealny... a może po prostu pies? 🐾

Ostatnio znów wraca do mnie ten temat w rozmowach z różnymi ludźmi. Zastanawialiście się kiedyś, jak ogromne wymagania stawiamy naszym psom?
Chcemy, żeby pies:
chodził idealnie przy nodze,
reagował na każdy nasz ruch,
zawsze grzecznie leżał w zatłoczonej restauracji,
kochał wszystkie psy na wybiegu,
uwielbiał tłumy ludzi, głośne muzyki i błyskające światła,
i po prostu był... zawsze idealny.
Mamy być z nich dumni, ale często oczekujemy od nich zachowania przypominającego programowalnego robota, a nie żywą, czującą istotę.
—-
A teraz szczere pytanie: Dlaczego nie oczekujemy tego od siebie?
My sami jesteśmy nieidealni. Mamy lepsze i gorsze dni. Bywamy przebodźcowani, introwertyczni, wkurzeni albo po prostu zmęczeni. Nasze dzieci też bywają „niegrzeczne”, płaczą w miejscach publicznych, mają swoje humory i gorsze chwile — i uważamy to za coś naturalnego.
——
Czemu więc od psa wymagamy absolutnej perfekcji?
Pies ma prawo:
mieć zły dzień,
nie mieć ochoty na kontakt z innym psem,
być introwertykiem i cenić swoją przestrzeń,
zdenerwować się, gdy sytuacja go przerasta,
po prostu być nieidealny.
Bardzo często oceniamy zachowanie psa wyłącznie przez pryzmat tego, co zrobił, a nie dlaczego to zrobił. A pod spodem prawie zawsze kryje się emocja: strach, przebodźcowanie, ból albo lęk.
—-
Słowo „grzeczny” też jest pułapką. Co to w zasadzie znaczy? Że pies nie sprawia nam kłopotu i tłumi swoje potrzeby, żebyśmy my czuli się komfortowo?
Dajmy psom prawo do bycia sobą. Dajmy im być nieidealnymi — w granicach bezpieczeństwa, ale z ogromną dawką zrozumienia i empatii.
——-
Zostawiam Wam to do przemyślenia. Jakie jest Wasze zdanie? Czy też łapiecie się czasem na tym, że oczekujecie od psa zbyt wiele? Dajcie znać w komentarzach! 👇

🐾 Poznajcie Zoję. I porozmawiajmy trochę o lęku.Zoja ma 3,5 roku. Jest niewielką kundelką w typie teriera. Od trzech lat...
16/09/2026

🐾 Poznajcie Zoję. I porozmawiajmy trochę o lęku.

Zoja ma 3,5 roku. Jest niewielką kundelką w typie teriera. Od trzech lat mieszka ze swoją opiekunką Kasią, która wykonała z nią ogromną pracę.

Zoja trafiła do niej w bardzo złym stanie. Problemy zdrowotne, z którymi się zmagała, były liczne. Udało się ją wyprowadzić między innymi z poważnych problemów żołądkowych. Ze względów zdrowotnych musiała mieć również amputowaną część ogona.

Ale zdrowie fizyczne to nie wszystko.

Zoja ma za sobą doświadczenia, które sprawiły, że świat ludzi i psów długo nie był dla niej bezpiecznym miejscem.

Dziś, kiedy pojawia się pies lub człowiek, Zoja może bardzo mocno szczekać. Dla osoby postronnej wygląda to czasami jak zachowanie psa, który za chwilę zaatakuje.

Tymczasem jej schemat jest zazwyczaj inny:

„Boję się → szczekam → odstraszam → odchodzę.”

I to bardzo ważne rozróżnienie.

Szczekanie nie zawsze oznacza chęć zaatakowania. Może być sposobem na zwiększenie dystansu. Jeśli pies nauczył się, że szczekanie powoduje, że człowiek albo pies się oddala, strategia zaczyna działać — więc pies będzie z niej korzystał.

Dlatego w pracy z Zoją nie będziemy po prostu próbować „wyłączyć szczekania”.

Chcemy zrobić coś znacznie ważniejszego:

🟢 zwiększać jej poczucie bezpieczeństwa,
🟢 dawać jej możliwość odejścia i wyboru,
🟢 pracować na odpowiednim dystansie,
🟢 budować pozytywne doświadczenia z obecnością innych psów,
🟢 uczyć ją innych sposobów radzenia sobie z napięciem,
🟢 wzmacniać poczucie sprawczości i pewność siebie.

Dlatego pierwszym etapem będą spokojne spotkania jeden na jeden z odpowiednio dobranymi psami.

Nie będziemy oczekiwać, że Zoja będzie się z nimi bawić.

Nie będziemy wymagać powitania.

Nie będziemy jej „socjalizować” poprzez wrzucanie w grupę psów.

Bo socjalizacja nie oznacza konieczności lubienia wszystkich.

Dla psa lękowego sukcesem może być to, że zobaczy drugiego psa, poczuje napięcie… i zamiast szczekać, będzie w stanie spojrzeć na opiekuna, powęszyć, odejść albo po prostu spokojnie obserwować.

I właśnie dlatego chcemy wykorzystać również pracę nosem. Węszenie daje psu możliwość zaangażowania się w coś przewidywalnego, pozwala mu eksplorować otoczenie i może być wartościowym elementem budowania samodzielności oraz pewności siebie. W przyszłości być może spróbujemy z Zoją również noseworku. 👃

Dopiero kiedy będziemy mieli odpowiednią bazę, chcemy wrócić do spacerów grupowych.

Bo celem nie jest pies, który „kocha psy”.

Celem jest pies, który potrafi czuć się bezpiecznie w świecie, w którym są psy.

I to jest ogromna różnica. ❤️

A w tym wszystkim ogromną rolę odgrywa Kasia. Trzy lata pracy, cierpliwości i konsekwencji. Nie poddała się wtedy, kiedy było trudno, i dzisiaj daje Zoi możliwość uczenia się świata na nowo.

Teraz szukamy dla Zoi odpowiednio dobranych psich kumpli, z którymi będzie mogła spokojnie ćwiczyć nowe strategie.

Małymi krokami.
Bez presji.
Z poszanowaniem jej granic.

Bo czasami największym postępem nie jest podejście bliżej.

Czasami jest nim spokojne powiedzenie: „widzę cię, ale nie muszę z tobą walczyć”. 🐾

🌳 Nie każdy pies jest team LAS. I to jest OK.To Pola. 4-letnia suczka, mieszaniec kelpie i border collie.Pola bardzo lub...
14/09/2026

🌳 Nie każdy pies jest team LAS. I to jest OK.

To Pola. 4-letnia suczka, mieszaniec kelpie i border collie.

Pola bardzo lubi miasto. 🏙️
Dużo ludzi, samochodów, dźwięków, ruchu — czyli dużo się dzieje. I właśnie w takim środowisku czuje się dobrze.

Las? Zupełnie inna historia. 🌲

W lesie jest spokojniej. Mniej przewidywalnych bodźców, więcej przestrzeni i… nagle coś się porusza.

Dla Poli taki nagły ruch może oznaczać stres.

To dobry przykład tego, dlaczego habituacja, czyli stopniowe przyzwyczajanie psa do bodźców i środowiska, jest tak ważna.

Pola miała dużo doświadczeń związanych z miastem, więc miejski chaos stał się dla niej czymś znajomym. Las nie.

Do tego doszedł jeszcze atak psa bez smyczy, który dodatkowo wpłynął na jej poczucie bezpieczeństwa.

I tutaj warto zatrzymać się na chwilę.

🐕 Każdy pies jest inny.

To, że większość psów uwielbia las, nie oznacza, że każdy pies będzie się tam dobrze czuł.

To, że pies wychowuje się w grupie innych psów, nie oznacza automatycznie, że będzie pewny siebie wobec każdego psa — szczególnie większego.

Dlatego nie ma jednej terapii, która będzie dobra dla wszystkich.

W przypadku Poli będziemy budować jej pewność siebie poprzez dobrane doświadczenia, a nie wrzucanie jej na głęboką wodę.

Dam y jej w lesie dużo atrakcji. 🌿
Pokażemy jej psy, dla których las jest fajnym miejscem. 🐕
Będziemy pracować nad jej poczuciem bezpieczeństwa w obecności innych psów. ❤️

To właśnie są fundamenty, na których będziemy pracować.

Bo celem nie jest sprawić, żeby Pola „polubiła las za wszelką cenę”.

Celem jest pomóc jej poczuć się w nim bezpiecznie.

A Twój pies?

🏙️ TEAM MIASTO czy 🌲 TEAM LAS?

Napisz w komentarzu!

🐾 Dlaczego nasze spacery zaczynają się o 8:00? 🐾Wiemy. 😅Dla wielu osób ósma rano w sobotę czy niedzielę brzmi jak bardzo...
12/09/2026

🐾 Dlaczego nasze spacery zaczynają się o 8:00? 🐾

Wiemy. 😅
Dla wielu osób ósma rano w sobotę czy niedzielę brzmi jak bardzo wczesna pora. Szczególnie jeśli przez cały tydzień trzeba rano wstawać do pracy.

Ale dzisiejszy spacer na Bródnie pokazał nam bardzo dobrze, dlaczego właśnie tak wcześnie wychodzimy z psami do miasta.

Na początku spaceru mogliśmy spokojnie poruszać się po różnych środowiskach — park, ulice, tramwaje, miejski ruch. Bodźce były obecne, ale nie przytłaczały.

A potem, około 9:20, zaczęło się robić zdecydowanie intensywniej.

🏃 pojawili się biegacze,
🐕 zaczęły pojawiać się większe grupy psów,
🚲 zrobiło się więcej rowerów,
🚶 przybyło ludzi,
🏙️ a miejski ruch wyraźnie się zwiększył.

I właśnie w tym tkwi największa zaleta porannych spacerów.

Nie chodzi o to, żeby psa odizolować od miasta. Wręcz przeciwnie. Chcemy, żeby poznał miasto — ale w warunkach, w których ma szansę zrobić to spokojnie.

Pojedynczy rowerzysta jest czymś innym niż kilkunastu rowerzystów mijających nas jeden po drugim.

Jeden biegacz jest czymś innym niż tłum biegaczy.

Jeden spokojnie mijający nas pies jest czymś innym niż kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt psów spotykanych w krótkim czasie.

Dzięki porannym spacerom możemy stopniowo oswajać psy z miejskimi warunkami. Uczą się, że tramwaje jeżdżą obok, ludzie chodzą ulicami, rowery mijają nas, a psy pojawiają się w przestrzeni publicznej — i że nie każda z tych rzeczy wymaga wielkiej reakcji.

🌿 A jednocześnie mamy możliwość przeplatania miejskich bodźców spokojniejszymi miejscami. Trochę miasta, trochę parku, trochę ruchu i trochę oddechu.

To właśnie jest dla nas wartością takich spacerów.

Nie chodzi o to, żeby spacer był „łatwy”. Chodzi o to, żeby był mądry i dobrze dopasowany do możliwości psa.

Dlatego zaczynamy o ósmej. ❤️

Wczesna pora daje nam coś, czego później często już nie ma — przestrzeń, spokój i możliwość kontrolowanego spotykania miejskich bodźców.

Wiemy, że wstawanie o tej godzinie może być trudne. 😉
Ale jeśli tylko możecie — spróbujcie czasem dołączyć. Naprawdę warto zobaczyć, jak zupełnie inaczej wygląda wtedy miasto.

A dla tych, którzy naprawdę nie są rannymi ptaszkami, mamy również alternatywę. 🌙

24. w czwartek spotykamy się na wieczornym spacerze na Choszczówce — w przyjemnym, spokojnym terenie.

Do zobaczenia — rano albo wieczorem! 🐕❤️
Szczegóły spacerków na PSILUZ - Grupa spacerowa - PsiLuzak na spacerze ™ 🥰

11/09/2026

🐾 Kolejna sesja Lokiego i kolejny mały-wielki krok do przodu!

Z Lokim spotkaliśmy się już kilka razy, żeby krok po kroku pracować nad jego reakcjami na ludzi – szczególnie w sytuacjach, które są dla niego najtrudniejsze: winda, ciasne przestrzenie, mijanie i nachodzący człowiek.

Na początku była diagnostyka i szukanie odpowiedniego sposobu pracy. Później zaczęliśmy wprowadzać pozorantów – najpierw kobiety, częściowo znane, częściowo obce. Następnie przyszedł czas na trudniejszy dla Lokiego etap, czyli mężczyzn.

Był Leo, który pomagał nam ćwiczyć wejścia i wyjścia z windy, pojawianie się człowieka w bliskiej odległości i różne sytuacje, które na co dzień mogą być dla Lokiego trudne.

A później… Kasia zaczęła pracować sama. ❤️

Między naszymi spotkaniami znalazła koleżankę, która pomogła jej w treningu. I właśnie o to chodzi w takiej pracy!

Nie każda sytuacja musi odbywać się z behawiorystą stojącym obok.

Często moja rola polega na tym, żeby pokazać opiekunowi, jak pracować, nauczyć go obserwować psa, czytać jego emocje i odpowiednio dobierać poziom trudności.

Potem przychodzi czas na samodzielne ćwiczenia.

I kiedy pojawia się kolejny etap, który jest już za trudny – wracamy na konsultację, omawiamy sytuację, wprowadzamy zmiany i znowu opiekun pracuje sam.

Czyli:

➡️ konsultacja
➡️ nauka
➡️ praca własna
➡️ trudniejszy etap
➡️ kolejna konsultacja
➡️ znowu praca własna

To właśnie stopniowe odwrażliwianie i zmiana emocji psa, a przede wszystkim ogromna praca opiekuna, pozwalają osiągać takie efekty.

I pamiętajcie – nie zawsze będzie idealnie.

Czasem coś nie wyjdzie.
Czasem pies zareaguje mocniej.
Czasem trzeba się cofnąć o krok.

I to jest absolutnie normalne.

Najważniejsze jest to, żeby wiedzieć, co zrobić w takiej sytuacji i nie traktować jednego gorszego treningu jak porażki.

W przypadku Lokiego mamy też możliwość pracy z pozorantami, dlatego możemy przygotowywać sytuacje możliwie bliskie tym, które spotykają go w codziennym życiu. Mężczyźni są dla niego szczególnie trudnym bodźcem, dlatego właśnie ten temat będziemy dalej ćwiczyć. 💪

Mieliśmy już również możliwość pracy w układzie człowiek + pies, między innymi z Leo i jego psem. Teraz będziemy stopniowo rozwijać kolejne elementy.

A ten filmik?

Dla kogoś może to być po prostu wejście do windy.

Dla Lokiego to naprawdę ogromny krok naprzód. ❤️🐶

Dlatego ogromnie dziękuję Kasi, Michałowi i Lokiemu za zaufanie, zaangażowanie i przede wszystkim za to, że się nie poddajecie.

Bo przy takich problemach bardzo często pracujemy nie tylko z psem, ale również z emocjami człowieka. Jest stres, wstyd, obawa przed reakcją innych ludzi i myśl: „Co teraz zrobi mój pies?”

A im więcej ćwiczymy, tym więcej pewności siebie ma również opiekun.

I właśnie o to chodzi. ❤️

Trzymajcie kciuki za Lokiego! 🤞
Przed nami kolejne etapy.

Jeśli Twój pies również ma trudności z ludźmi, windą, mijaniem, osiedlem albo innymi codziennymi sytuacjami – zapraszam na konsultacje domowe.

Pokażę Ci, jak możesz pracować z psem samodzielnie, ustalimy plan działania i dobierzemy kolejne kroki. A jeśli pojawi się trudniejszy etap – będę po to, żeby pomóc Wam go przepracować.

📩 Zapraszam do kontaktu lub do linku rezerwacyjnego, który zostawiam w komentarzu.

Nie zawsze potrzebujesz behawiorysty przy każdym treningu. Czasem potrzebujesz kogoś, kto pokaże Ci drogę. A później wspólnie krok po kroku idziecie dalej. 🐾❤️

Baw się, ale nie zabieraj. 😂Czyli klasyka: pies trzyma piłkę w pysku, przybiega do człowieka, cieszy się, chce być blisk...
09/09/2026

Baw się, ale nie zabieraj. 😂

Czyli klasyka: pies trzyma piłkę w pysku, przybiega do człowieka, cieszy się, chce być blisko… ale kiedy tylko ręka zaczyna zbliżać się do piłki:

„Nie. Nie mówiłam, że możesz ją wziąć.” 😎

I właśnie w takich sytuacjach warto zatrzymać się na chwilę przy temacie zasobów.

Posiadanie czegoś przez psa bardzo często jest przez nas interpretowane jako coś złego.
„Pilnuje.”
„Nie chce oddać.”
„Jest zaborczy.”
„Trzeba mu to zabrać, żeby wiedział, kto tu rządzi.”

Tylko że zasoby są zupełnie naturalną częścią życia psa.

My również jesteśmy dla psa zasobem.
Jedzenie jest zasobem.
Legowisko jest zasobem.
Zabawka jest zasobem.
Piłka jest zasobem.
Możliwość kontaktu, odpoczynku czy dostępu do czegoś ważnego też może być dla psa zasobem.

I samo to, że pies chce coś mieć, nie jest problemem.

Problemem może być dopiero sposób, w jaki pies próbuje tego zasobu bronić — i wtedy warto się temu przyjrzeć, zamiast od razu odbierać mu wszystko „dla zasady”.

Bo co możemy zrobić mądrzej?

👉 Nie zabierać tylko dlatego, że możemy.

👉 Zauważać drobne sygnały psa. Odwrócenie głowy, napięcie ciała, przytrzymanie przedmiotu, odsunięcie się — to są informacje. Pies mówi nam: „Nie chcę, żebyś mi to teraz zabierał”.

👉 Pokazać psu, że komunikowanie się ma sens. Że nie musi od razu przechodzić do mocniejszych zachowań, żeby zostać usłyszanym.

👉 Jednocześnie nauczyć psa, że czasami rzecz rzeczywiście zostanie zabrana. Bo przecież bywają sytuacje, w których musimy odebrać psu coś, czego mieć nie powinien.

I właśnie dlatego tak ważna jest równowaga i mądre kierowanie zasobami.

Pies powinien mieć poczucie, że ma wpływ na to, co się z nim dzieje.
Że jego sygnały są zauważane.
Ale też że człowiek potrafi bezpiecznie zarządzać sytuacją, kiedy jest to naprawdę potrzebne.

Nie chodzi o to, żeby nigdy niczego psu nie zabierać.

Chodzi o to, żeby pies nie nauczył się, że:

człowiek = ktoś, kto zawsze przychodzi i odbiera.

Bo wtedy trudno się dziwić, że następnym razem piłkę będzie trzymał jeszcze mocniej. 😉

Baw się. Ciesz się. Miej swoje rzeczy.
Ale uczmy się też wspólnie, kiedy warto się nimi podzielić. ❤️

🐾 Psie Spotkania to nie tylko możliwość bezpiecznego spotkania psa z psem. Czasami to początek naprawdę fajnej psiej zna...
09/09/2026

🐾 Psie Spotkania to nie tylko możliwość bezpiecznego spotkania psa z psem. Czasami to początek naprawdę fajnej psiej znajomości. Link do zapisów znajdziecie w komentarzu. ❤️

Dzisiaj historia Forresta i Bajzla.

Forrest to pies w typie owczarka, z domieszką charakteru owczarka belgijskiego Malinois. Na Psie Spotkania przychodzi już dość regularnie i doskonale zna tę formę pracy oraz kontaktu z innymi psami.

Bajzel jest stosunkowo nowym uczestnikiem, ale również bardzo aktywnie i regularnie korzysta ze Spotkań.

Chłopaki któregoś razu spotkali się przy barierze. Było zainteresowanie, była komunikacja i było coś, co powiedziało nam: warto sprawdzić, co z tego będzie.

Ale właśnie na tym polega bezpieczeństwo Psich Spotkań — nie musimy się spieszyć.

Mamy dwa ogrodzone place, mamy możliwość obserwowania psów, możemy dać im czas na komunikację i nie musimy od razu podejmować decyzji: „puszczamy razem” albo „nie, nie da rady”.

Najpierw obserwacja.
Potem odpowiednio przygotowane spotkanie.
A kiedy pojawiła się możliwość — spacer jeden na jeden.

I tutaj wydarzyło się coś naprawdę fajnego. 🥰

Forrest i Bajzel okazali się dwoma samcami, którzy potrafią funkcjonować razem, spacerować obok siebie i spokojnie być w swoim towarzystwie.

Co ciekawe, podczas spaceru sprawdziliśmy zarówno wariant na smyczy, jak i bez smyczy. I ku naszemu zaskoczeniu chłopaki lepiej reagowały na siebie bez smyczy.

Na smyczy szczególnie u Bajzla było widać większe poruszenie i trochę więcej „pozwalania sobie” na różne zachowania. Bez smyczy komunikacja była spokojniejsza i bardziej naturalna.

I właśnie takie obserwacje są niezwykle cenne.

Bo spacer dwóch psów to nie jest tylko: „o, fajnie się dogadują”.
To również wiedza o tym, w jakich warunkach dany pies czuje się najlepiej, co wpływa na jego zachowanie i jak możemy organizować kolejne spotkania, żeby było komfortowo dla obu stron.

A to wszystko możemy sprawdzać właśnie dzięki Psym Spotkaniom. 🐶

To bezpieczna forma poznawania psów, w której możemy:
🐾 obserwować psią komunikację,
🐾 uczyć się rozpoznawać intencje psów,
🐾 sprawdzać, jak pies reaguje na konkretnego osobnika,
🐾 przygotowywać psy do wspólnych spacerów,
🐾 a czasem… znaleźć mu po prostu psiego kumpla na całe życie. ❤️

Forrest i Bijzel już się znają. I wygląda na to, że znajomość będzie kontynuowana — chłopaki mogą już spotykać się również poza Psimi Spotkaniami.

I chyba właśnie takie historie lubimy najbardziej. 🥹🐾

Nie dlatego, że dwa psy po prostu „się pobawiły”.

Tylko dlatego, że dzięki bezpiecznemu poznaniu mogły dostać szansę na zbudowanie relacji.

Jeżeli zastanawiasz się, czy warto przyjść ze swoim psem na Psie Spotkanie — warto.
Bo nigdy nie wiesz, czy właśnie tam nie czeka na niego jego przyszły najlepszy kumpel. ❤️

🐕 Totek — trzecie spotkanie i bardzo ważne przełamanieTotek to 7-letni Hokkaido Inu, z którym spotykamy się już po raz t...
08/09/2026

🐕 Totek — trzecie spotkanie i bardzo ważne przełamanie

Totek to 7-letni Hokkaido Inu, z którym spotykamy się już po raz trzeci. O jego trudnościach w kontakcie z ludźmi pisałam już wcześniej — podlinkuję Wam poprzedni post, żebyście mogli zobaczyć, od czego zaczynaliśmy.

Totek jest psem, który nie czuje się pewnie w kontakcie z człowiekiem. Ma też stosunkowo mało okazji do regularnego spotykania nowych ludzi i psów, dlatego chcemy bardzo spokojnie poszerzać jego doświadczenia i pokazywać mu, że świat nie musi być miejscem, w którym cały czas trzeba być czujnym.

I właśnie dlatego dzisiejsze spotkanie było dla mnie bardzo ważne.

🤍 Pierwszy spacer bez kagańca

Na początku spaceru zdjęliśmy Totkowi kaganiec i ruszyliśmy z drugim psem — jego przybranym bratem, Shibą Bobkiem.

I tutaj bardzo wyraźnie widać, jak ważne jest dla Totka poczucie kontroli. W obecności Bobka jest zdecydowanie bardziej podekscytowany, ale jednocześnie łatwiej jest mu wejść w sytuację i podjąć aktywność.

Nie oznacza to oczywiście, że nagle wszystko jest „załatwione”.

Wręcz przeciwnie — nadal bardzo uważnie obserwujemy jego emocje i respektujemy jego granice.

Totek nie przepada również za tym, kiedy smycz przypadkowo dotyka jego ciała czy leży na plecach. To pokazuje nam, że sam dotyk i bodźce związane z ciałem również są dla niego trudnym obszarem.

Dlatego nie będziemy go „oswajać” poprzez przytrzymywanie, głaskanie na siłę czy przełamywanie jego oporu.

🐾 Wybór jest tutaj kluczowy

Po spacerze przyszliśmy do domu i pozwoliliśmy Totkowi samemu decydować, co chce zrobić.

Mógł podejść.
Mógł mnie obwąchać.
Mógł odejść.
Mógł zostać w pewnej odległości.

Nie wpatrywałam się w jego oczy i nie próbowałam skracać dystansu. Jeśli dostawał smaczek, nie podawałam go bezpośrednio z ręki — rzucałam go, żeby nie tworzyć sytuacji, w której Totek musi wejść w bliski kontakt ze mną, żeby otrzymać nagrodę.

To może wydawać się drobiazgiem, ale dla psa, który nie ufa człowiekowi, możliwość powiedzenia „nie chcę teraz podejść” jest ogromnie ważna.

Bo zaufania nie budujemy przez zmuszanie psa do kontaktu. Budujemy je poprzez przewidywalność, bezpieczeństwo i możliwość wyboru.

🐺 Praca z psami pierwotnymi wymaga czasu

Totek jest psem rasy pierwotnej i w przypadku takich psów szczególnie ważne jest, żeby nie przykładać do nich oczekiwań typowych dla psów, które łatwo nawiązują relację z człowiekiem.

Nie każdy pies będzie chciał być dotykany przez obcych. Nie każdy będzie czerpał przyjemność z bliskiego kontaktu. Nie każdy potrzebuje, żeby człowiek ciągle próbował się do niego zbliżać.

Czasami najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić, jest… odpuścić.

Jeżeli w przyszłości Totek pozwoli sobie na większy kontakt fizyczny, być może masaże czy praca z ciałem okażą się dla niego bardzo fajnym wsparciem. Ale nie jest to nasz cel na teraz.

Najpierw bezpieczeństwo.
Potem zaufanie.
Dopiero później kolejne kroki.

Ogromną rolę odgrywa tutaj również Dorota, opiekunka Totka. Jej spokojna i konsekwentna praca daje nam bardzo dobrą bazę do dalszego działania. ❤️

🐶 Co dalej?

Chcemy stopniowo poszerzać Totkowi świat — zarówno o ludzi, jak i o psy.

Docelowo chcielibyśmy spróbować wprowadzić go również w kontrolowane psie spotkania, ale oczywiście dopiero wtedy, kiedy uznamy, że jest na to gotowy.

Nie chodzi o to, żeby jak najszybciej wrzucić go w grupę.

Chodzi o to, żeby przygotować go do tego w taki sposób, aby grupa była dla niego doświadczeniem, z którym będzie potrafił sobie poradzić.

Dzisiaj mamy więc trzecie spotkanie.

Pierwszy spacer bez kagańca.
Więcej swobody.
Więcej wyboru.
Więcej zaufania.

I choć dla kogoś z boku może wyglądać to jak niewielki krok, dla Totka to naprawdę duże przełamanie. 🤍

A my spokojnie robimy następny krok. 🐾

Adres

Brzozowy Zagajnik 39
Warsaw

Godziny otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 08:00 - 17:00
Czwartek 08:00 - 17:00
Piątek 08:00 - 10:00
Sobota 08:00 - 10:00

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy PSILUZ - Behawiorysta i trener psów opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do PSILUZ - Behawiorysta i trener psów:

Skróty

Udostępnij

Kategoria