12/08/2026
🐕 Rasa pierwotna – czy na pewno wiesz, z czym się wiąże?
Ostatnio miałam okazję pracować z dwoma niezwykle ciekawymi psami: Nobu – 9-letnim Shiba Inu oraz Totkiem – 7-letnim Hokkaido Inu.
Dwa samce, dwie rasy pierwotne i dwa psy, które bardzo wyraźnie pokazują, dlaczego zrozumienie rasy i jej predyspozycji jest tak ważne w pracy z psem.
Nobu jest psem lękliwym wobec ludzi, choć z psami radzi sobie lepiej. Totek jest bardziej reaktywny, wykazuje zachowania agresywne wobec ludzi, szczególnie kobiet, a na spacerach łatwo się pobudza. Oboje mają również niewielkie doświadczenia socjalizacyjne.
Ich opiekunowie potrzebowali pomocy w bardzo praktycznych kwestiach:
🐾 jak bezpiecznie spacerować,
🐾 jak radzić sobie z gośćmi w domu,
🐾 jak stopniowo rozszerzać ich kontakty społeczne,
🐾 jak pracować z reaktywnością,
🐾 i jak pomóc osobie, która na co dzień najczęściej się nimi zajmuje.
Za nami prawie dwugodzinna konsultacja domowo-spacerowa. I tutaj pojawia się temat, który jest dla mnie niezwykle ważny.
Rasa pierwotna to nie „zwykły pies, tylko bardziej puszysty”.
Shiba Inu, Hokkaido Inu i inne rasy pierwotne mają często bardzo silną niezależność, dużą samodzielność i specyficzne predyspozycje wynikające z tego, do czego były hodowane.
To psy, które nie zawsze mają naturalną potrzebę współpracy z człowiekiem.
Nie zawsze chcą zadowolić opiekuna.
Nie zawsze uznają, że nasze oczekiwania są warte spełnienia. 😉
I właśnie tutaj często pojawia się słowo „uparty”.
Tylko czy rzeczywiście jest uparty?
A może po prostu nie widzi powodu, żeby zrobić to, czego od niego oczekujemy?
To ogromna różnica.
W przypadku wielu ras pierwotnych mamy również większą ostrożność wobec obcych, silne przywiązanie do własnej przestrzeni i zasobów, dużą samodzielność oraz specyficzny sposób gospodarowania energią.
Nie oznacza to oczywiście, że każdy Shiba czy Hokkaido będzie agresywny, lękliwy czy „nie do wychowania”. Absolutnie nie.
Oznacza natomiast, że warto spojrzeć na psa przez pryzmat jego genetyki, historii i indywidualnych doświadczeń, zamiast próbować dopasować go do wyobrażenia o tym, jaki „powinien” być pies.
Bo kiedy pies nie chce dać sobie obciąć pazurów, niekoniecznie jest „złośliwy”.
Kiedy nie chce przybiec na zawołanie, niekoniecznie jest „głupi”.
Kiedy nie przepada za obcymi, niekoniecznie trzeba go zmuszać do kontaktu.
A kiedy odmawia współpracy pod presją – być może właśnie presja jest problemem.
W przypadku takich psów często trzeba najpierw zbudować motywację, poczucie bezpieczeństwa i zaufanie, a dopiero później oczekiwać współpracy.
I czasami trzeba zrobić krok w tył, żeby później móc zrobić dwa kroki do przodu. 🐾
Właśnie dlatego socjalizacja nie powinna oznaczać: „wrzucimy psa między ludzi i jakoś to będzie”.
Powinna być stopniowa, przemyślana i dopasowana do konkretnego psa.
Nobu i Totek na razie zostają w swojej bezpiecznej przestrzeni. Nie będziemy niczego przyspieszać. Być może z czasem pojawią się również odpowiednio dobrani psi kumple, ale najpierw chcemy zbudować solidne podstawy.
❤️ Bo sukcesem nie jest to, że pies wytrzyma trudną sytuację. Sukcesem jest to, że z czasem zacznie czuć się w niej bezpieczniej.
Jeśli Twój pies ma trudności z gośćmi, spacerami, reaktywnością, lękiem czy kontaktami społecznymi, prowadzę konsultacje domowe i spacerowe, podczas których możemy pracować dokładnie nad tymi problemami – w realnym środowisku psa.