30/06/2026
Z naszego miotu pozostał już tylko jeden żółty chłopiec - Urke, zwany Budyniem. Bydyń jest szczeniakiem o bardzo fajnej psychice, aportuje, jak na szczeniaczka labradora bardzo grzeczny, jarzy o co chodzi z załatwianiem się na zewnątrz. To właśnie on gościł na deskach teatru jakiś czas temu. Ma przepiękny kolor wypieczonej bułeczki. Budyń niestety ma dość znaczny tyłozgryz, więc rozgląda się odpowiedzialnym domkiem adopcyjnym, który w swoim czasie przeprowadzi korektę ząbków, bo ta z bardzo dużym prawdopodobieństwem będzie potrzebna, natomiast po korekcie (koszt zabiegu ok 1000 zł) nie będzie odczuwał negatywnych skutków tej wady. Zapraszam do kontaktu telefonicznego, z ewentualnymi ludźmi chciałabym porozmawiać.