29/09/2026
Fini walczy dalej! Pierwsze, małe-wielkie sukcesy na naszej trudnej drodze ❤️
Chcę Wam z całego serca podziękować za każde ciepłe słowo, kciuki i wsparcie, które spłynęły do nas po wczorajszym wpisie. Nasza 13-letnia wojowniczka Fini po raz kolejny udowadnia, jak niesamowitą ma
w sobie wolę życia i siłę owczarka!
Za nami niezwykle ciężka, ale spokojna noc. Fini spędziła ją bezpiecznie obok mojego łóżka, oddzielona od reszty stada, aby jej chory błędnik miał absolutną ciszę i spokój.
I wiecie co? Rano stał się mały cud... Przed wyjazdem do lecznicy nasza dziewczynka,
z małą pomocą, ZROBIŁA TRZY KROKI! Dla psa z zespołem końskiego ogona, którego kilkanaście godzin wcześniej dopadł tak ostry atak błędnika, to absolutny kosmos.
Dzisiejszy cały dzień Fini spędza w klinice na intensywnej terapii dożylnej. Leki podawane w stałym wlewie działają cuda – jej oczopląs jest już minimalny, a wzrok staje się coraz bardziej ostry i skupiony. Zrobiliśmy też badania: wymazy z uszu są czyste, a wyniki krwi są w normie! Lekarze mówią, że jej stan poprawia się z godziny na godzinę.
O godzinie 19:00 Fini przyjmie ostatni dzisiejszy wlew, dostanie leki wyciszające, które zabezpieczą ją przed stresem w podróży, i wraca do domu, do swojego bezpiecznego kącika. Wiemy, że przed nami jeszcze długa droga – nauka równowagi i stabilnego chodzenia potrwa od kilku do kilkunastu dni, a apetyt po takich zawrotach głowy musi dopiero wrócić. Ale najważniejsze jest to, że leki działają, a Fini nie cierpi i jest bezpieczna.
Manga, Ora, Desa i Fargo już na nią czekają (choć na razie będziemy dawkować im emocje!). Dziękujemy, że jesteście z nami. Wasza dobra energia naprawdę działa cuda!
Pytanie do Was, zwłaszcza właścicieli starszych piesków: czy Wasze czworonogi też przechodziły kiedyś zespół przedsionkowy albo inne nagłe kryzysy zdrowotne? Ile czasu zajęła im regeneracja i powrót do sprawności? Każda Wasza historia i słowo otuchy są teraz dla nas na wagę złota – napiszcie w komentarzach