12/05/2026
W filmie przewija się zagadnienie opisane w poprzednim poście. Kwestia odkrycia możliwości danego psa. To umiejętność wymagająca pokory, odpuszczenia własnych projekcji i często poskromienia własnego ego. W ten sposób przewodnik z mechanicznego podejścia do psa przechodzi w bardziej podmiotowe. W ten sposób również można nawiązać prawdziwą więź i współpracę. To fascynujące zagadnienie, tym bardziej, że należy zachowywać właściwą hierarchię na linii człowiek- pies. Pies nie jest przedmiotem i nie może się równać z człowiekiem, jednocześnie można nawiązać z nim relację. Ta międzygatunkowa interakcja jest czymś fascynującym. Emocje, instynkty, popędy są nam wspólne i być może fascynujące w tym wszystkim jest nasze własne spotkanie z niższą częścią naszego człowieczeństwa? Jednak świadomość tego "spotkania", jest przynależna jedynie nam i to właśnie my możemy snuć tego typu refleksje, a to z kolei istota wspomnianej hierarchii...
Nasza kolejna rozmowa z Michałem – człowiekiem, który w doskonały sposób jest w stanie wykrzesać wszystko z dobrego psa. Tak było w przypadku ogara polskiego – Hordy. Wspaniałego psa na polowania zbiorowe, doskonałego na postrzałki a dodatkowo aportującego ptactwo (równiez z wody). Hodra padła w ostatnim sezonie na chorobę Aueszkyego. Pustkę po niej zastąpiła Cytra, młoda i dobrze zapowiadająca się s**a.
Link w komentarzu.