29/03/2026
NASZA S**A HAJDA WYGRAŁA I PUCHAR MYŚLIWSKIEJ BIESIADY OGARÓW POLSKICH UZYSKUJĄC KATEGORIĘ P3+
S**a była zgłoszona zupełnie spontanicznie. Dwa psy, które są zdecydowanie jednymi z najlepszch naszymi psów do polowań nie ukończyły konkursu. W mojej ocenie świadczy to o dużej losowości i wielu zmiennych w tego typu konkursach, wpływających na wyniki. Hajda jest psem przesterowanym jak na ogara, mającym problemy ze skupieniem. Posiada nadpobudliwy charakter, bardziej pasujący do GP i sprawia wrażenie mniej inteligentnej. To cechy typowego dzikarza. W całokształcie dbania o "rasę", patrzenie na ogary przez taki pryzmat, razem z wieloma innymi czynnikami, na które nie mamy wpływu: brak możliwosci polowania na zające, duża populacja dzików, brak polowań dużymi złajami, małe mioty... To wszystko spowoduje degradację cech funkcjonalnych psów gończych. Na ogary trzeba patrzeć szerzej. Jeśli na kwestie hodowlane będziemy patrzeć tylko w taki sposób, to wyhodujemy większe GP, bez gonu, z problemami z głoszeniem i padaczką - specjalny prezent od FCI. Gończarstwo to nie szczucie, to coś więcej niż ofensywna praca na dziku. Jednocześnie coraz większe zainteresowanie ogarami, "dopuszczanie" ich do tego typu konkursów, świadczy o tym, że w tych kwestiach same się bronią. Poza tym, jako szeroko pojete środowisko włożyliśmy w to wiele wysiłku i zdajemy sobie sprawę z tego, że ogary są najlepszą rasą nie tylko do tropienia, ale również najlepiej radzą sobie w polowaniach zbiorowych. Nie mamy żadnych kompleksów z tym związanych. Jesteśmy w przededniu mody na te psy, co rodzi wiele niebezpieczeństw. Należy mieć tego świadomość. Podsumowujac, cieszę się, że mogłem uczestniczyć w Biesiadzie, choć miałem wątpliwosci i wachania. Cieszę się z wyniku i jak zasugerował Krzysztof w mowie podsumowujacej postaram się, na podstawie swoich przemyśleń wyciągnąć z tego wszystkiego wnioski hodowlane. Dziękuję organizatorom za rzetelność, profesjonalne przygotowanie, obiektywne sędziowanie, a uczestnikom za możliwość współzawodnictwa.