05/08/2026
„Nie miałem czasu na trening przez cały tydzień”, „Nie miałam kiedy wyjść na spacer” – słyszę to na spotkaniach bardzo często.
Powiem szczerze: zdarzyło mi się już nawet zadawać ludziom proste, ale mocne pytanie: czy Ty w ogóle masz czas na psa w swoim życiu, skoro brakuje Ci go na absolutne podstawy?
Bo bez owijania w bawełnę – większość z usłyszanych tłumaczeń to nie jest kwestia realnego braku czasu czy środków. To kwestia priorytetów.
Sama nie jestem święta i nie będę udawać, że jest inaczej. Zmagam się z tym dokładnie tak samo jak większość z Was – łapię się na tym, że spędzam za dużo czasu przed telefonem. Pomijając kwestie zawodowe, potrafię stracić cenne minuty na oglądanie głupot w sieci.
Wczoraj zresztą złapałam się na refleksji, ile czasu codziennie marnujemy na te pierdoły i jakie g***o sprzedaje się w internecie.
Ale jest jedna rzecz, na którą nigdy nie pozwolę: nie wyobrażam sobie, żeby to moje scrollowanie zaważyło na komforcie życia mojego psa. Żeby przez ekran Molcia miała krótszy, gorszy spacer albo żebym olała jej potrzeby.
Niezależnie od tego, czy wracam z pracy i nogi wchodzą mi już do dupy, czy ktoś z rodziny zdążył już z nią wyjść – i tak wstaję i idę z nią coś zrobić. Dla niej to jest najważniejszy moment dnia, a dla mnie kluczowe jest to, żeby wiedziała, że czas dla niej znajdę zawsze.
Tym bardziej że mam coraz większą, bolesną świadomość jednego: nasz wspólny czas nie jest wieczny i zostaje nam go coraz mniej. Nie wyobrażam sobie leżeć i bezmyślnie przesuwać palcem po ekranie, zamiast dać jej moją uwagę i stworzyć kolejne fajne wspomnienie.
Więc następnym razem, gdy z ust padnie „nie miałem dzisiaj czasu” – zanim to powiesz, wejdź w ustawienia telefonu, sprawdź swój dzienny czas przed ekranem i odpowiedz sobie szczerze na jedno pytanie: czy Ty naprawdę nie masz czasu?
PS: Do napisania tego natchnęły mnie wczoraj dwie rzeczy. Właśnie rozmyślania o tym, ile czasu tracimy na oglądanie naprawdę głupich filmików i podobny post ale w tematyce żywienia :)