11/03/2026
Nie dziwcie się, wyłączyłam opinie. Pomiędzy wszystkimi 18 pochwałami, straszyła jedna krańcowo napastliwa, szokująca, osoby niezrównoważonej, której to opinii nie sposób było wycofać z panelu właściciela profilu.
Tak mnie zrażała ta opinia, odpychała od mojego własnego profilu, że miałam opory, żeby tu w ogóle wchodzić, dzielić się zdjęciami, wydarzeniami. Działała mi na podświadomość. Nie umiem przejść do porządku nad takimi sprawami i się nie przejmować. Więc blokada wewnętrzna działała.
Stwierdziłam ostatnio, że dość tego eksperymentu na mojej psychice i dość tolerowania krzywd, i zlikwidowałam wszystkie opinie jednym kliknięciem! Bo inaczej się nie dało.
Nie za bardzo mam ochotę na zwracanie się z tym do Fb, grzebanie się w całej stercie dokumentacji związanej z regularnym nękaniem, którego doświadczyłam. Żeby udowadniać sytuacje i odgórnie usuwać ten horrendalny wpis.
Zastosowałam unik, nie wejdziecie już na razie, do moich opinii.
Ludzie zaglądający do opinii, byli przerażeni, nie umieli ocenić stopnia uszkodzenia osoby piszącej, rezygnowali z mojego kota. Wiecie, nie ważne kto kogo pobił, ważne, że zamieszany w pobicie. Tak to działa.
Po 3-ciej takiej sytuacji w ciągu jednego dnia, że rezygnowano z kota po przeczytaniu tej jednej nienormalnej opinii, powiedziałam: dość! O kilka lat za późno. Ale zrobiłam to.
Wcześniej ta opcja jakoś nie była możliwa na Fb. A teraz jest, więc korzystam.
Może się przerzucę na wizytówkę na Google? 🤔 Koleżanka zachęca.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytających.