dziennik_werterynarza

dziennik_werterynarza Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od dziennik_werterynarza, Bielsko-Biała.

Hodowla "Werteres" i strona dla osób kochających zwierzęta, ciekawych jak wygląda świat młodego lekarza weterynarii i chcących poznawać ważne informacje o opiece nad pupilami �

Ostani egzamin zdany na 5, zaświadczenie o ukończeniu studiów wystawione, także myślę że oficjalnie mogę się już pochwal...
11/02/2026

Ostani egzamin zdany na 5, zaświadczenie o ukończeniu studiów wystawione, także myślę że oficjalnie mogę się już pochwalić:

Spełniłam swoje marzenie i zostałam lekarzem weterynarii!

Bardzo ciężka i długa droga za mną, wyznaczyłam ją sobie już jako dzieciak. Ten czas był pełen wielkich radości, ale też smutków, poświęceń, intensywnej pracy oraz nauki. Poznałam wiele wspaniałych osób, odkryłam realia studiowania. Mimo, że minęło tyle lat i moje podejście do tej pracy bardzo dojrzało, to moja motywacja się nie zmieniła. Mam szczerą nadzieję, że tak już zostanie i trudy tego zawodu jej nie przyćmią.

Jestem wdzięczna za ludzi, którzy cały czas mnie wspierali, pomagali się rozwijać i nie pozwolili w siebie wątpić. Dziękuję, że byliście i jesteście ze mną ❤️

To oczywiście nie koniec, bo człowiek uczy się całe życie, ale myślę że brak sesyjnego stresu i skupienie się na tym co faktycznie chcę robić będzie miłą odmianą 😅

Ten rok będzie bardzo intensywny, czeka mnie wiele sporych zmian, ale w końcu o to chodzi w życiu. Postaram się umieszczać więcej treści, liczę na to, że już za niedługo będę miała dla Was ciekawe tematy do zgłębienia 🥰

Na zdjęciu widzicie to co muszę robić na piątym roku (po lewej) vs to co chciałabym robić (po prawej).Niestety rzeczywis...
13/01/2025

Na zdjęciu widzicie to co muszę robić na piątym roku (po lewej) vs to co chciałabym robić (po prawej).

Niestety rzeczywistość wygląda tak, że rok przed skończeniem studiów, zamiast w głównej mierze szlifować swoje umiejętności, zdobywać doświadczenie, ważną wiedzę potrzebną w pracy, którą mam nadzieję zaraz zacznę, uczę się, jak działa rzeźnia, jak wygląda rozbiórka tuszy, jak robi się kiełbasy i monitoruje zdrowie stada krów.
Z drugiej strony jest to psio-koci semestr więc powinien być ciekawy, obfity w przydatne informacje, protipy i opowieści, którymi faktycznie byłabym zainteresowana. Tymczasem jest różnie, ale mamy też naprawdę fascynujące zajęcia, w których profesjonalizm prowadzącego wręcz jest jak melodia dla mych uszu i napawa nadzieją na przyszłość.

Jedynie szkoda mi tego czasu, który chciałabym poświęcić na szukanie wiedzy samemu, czytanie książek weterynaryjnych, nowych publikacji, szkoleń, ale z tyłu głowy jest to, że za tydzień, dwa kolokwia z tego, za dwa cztery z tamtego, a zaraz sesja i trzeba się uczyć rzeczy, których myślę większość z lekarzy weterynarii pozbyła się z pamięci razem ze zdaniem testów 😅

Na koniec - pasja włóczkowania się rozwija, nadal męczę się z kocem, ale już jestem prawie w połowie 💪🏻
Tex jak zwykle jest psem wspierającym za odpowiednią ilość głosków, a ja już nie mogę się doczekać wakacji.

Trzymajcie kciuki za 5 rok, bo to w sumie (miejmy nadzieję) ostatnia gruba sesja na tych studiach ❤️

Teksasik tak zapozował, że no muszę wstawić jako post 😍
19/08/2024

Teksasik tak zapozował, że no muszę wstawić jako post 😍

Po 4 tygodniach kończę praktyki kliniczne! To był intensywny miesiąc, od początku wakacji miałam jeden wolny weekend 😅Na...
16/08/2024

Po 4 tygodniach kończę praktyki kliniczne!

To był intensywny miesiąc, od początku wakacji miałam jeden wolny weekend 😅
Na nogach zwykle od 8 do 24, bo praktyki trzeba było połączyć z dwoma pracami. Czy było warto? Oczywiście, że tak! Nauczyłam się wielu rzeczy, mogłam poćwiczyć to, co już umiem. Poznałam wspaniałych lekarzy i techników, zobaczyłam jak wygląda praca w takiej przychodni i jak jest na nocnych dyżurach. Było wiele ciekawych przypadków, a ja mogłam realnie pomagać w ich diagnozowaniu i leczeniu. Ogromnie za to dziękuję ❤️

Dodam jeszcze, że będąc tam, utwierdziłam się w swoich przekonaniach, a mianowicie:

Nie ma opcji, żebym wypuszczała swoje koty samopas - to ile kotów trafiało na wizytę przez to, że były wypuszczane, jest dramatyczne. Tyle cierpienia i śmierci. Kompletnie nie rozumiem, jak po takich sytuacjach można nie wysnuć jednego, oczywistego wniosku: miejsce kota jest w domu, tam jest bezpieczny.

Druga sprawa to kastracja - dużo zwierząt ze zmienionymi macicami. Wiedziałam, że nadal są takie przypadki, ale nie sądziłam, że aż tyle.

Jako ostatnie stwierdzam, że dużo można osiągnąć, znając behawior i szanując granice zwierzaka. Wiadomo, że jako lekarz/technik musimy je często przekraczać, po to, by mu pomóc i zapewnić sobie bezpieczeństwo. Mimo to z moich obserwacji wynika, że odpowiednim podejściem jesteśmy w stanie znacząco ułatwić sobie pracę, jednocześnie dbając o komfort pacjenta.

Mimo szerokiej dostępności do wiedzy nadal trzeba edukować społeczeństwo. Na szczęście mając parę razy okazję do rozmowy z opiekunami, chyba idzie mi to dobrze. Może sprawiam wrażenie dobrego słuchacza i dzięki temu dając coś od siebie łatwiej przekazać innym wartościowe informacje 😁
Do tego musiałam trochę dojrzeć. Przejść swoje najpierw w internetowych, kocich dyskusjach, by wyjść ze swojej strefy komfortu. Teraz można powiedzieć, że lubię rozmawiać z ludźmi, a odbieranie telefonów to jedno z moich ulubionych zajęć 🙈

Czy dalej widzę się w egzotykach i przy dzikich zwierzakach? Tak, ale kotki i pieski mają ważne miejsce w mym serduszku, dlatego nie mówię nie ❤️

Update! Jerzyk pięknie poleciał. Filmik w komentarzu 😍Jerzyki to niesamowite ptaki, na dodatek bardzo pożyteczne. Ich wy...
19/07/2024

Update! Jerzyk pięknie poleciał. Filmik w komentarzu 😍

Jerzyki to niesamowite ptaki, na dodatek bardzo pożyteczne. Ich wyjątkowość polega na tym, że praktycznie całe życie spędzają w locie, dlatego nie trudno się domyślić, że sprawne skrzydła są dla nich ogromnie ważne. Niestety trwały brak zdolności lotu wiąże się z eutanazją, ponieważ trzymanie jerzyka w niewoli na stałe jest niehumanitarne (ktokolwiek opiekował się jerzykiem dłużej niż kilka dni, ten wie jak trudne w obsłudze są te zwierzęta i ile stresu kosztuje je nawet chwilowa rehabilitacja, czy karmienie).

Niedawno trafił do nas pacjent, który na pierwszy rzut oka wydawał się beznadziejnym przypadkiem. Szczęśliwie dla niego skrzydło nie zostało złamane, jednak problemem były mocno uszkodzone pióra, wręcz powykręcane o 180 stopni i postrzępione. Bez nich jerzyk też nie jest w stanie latać, dlatego jego los był niepewny. W głowie zrodził się pomysł przeszczepienia piór od innego, któremu niestety nie udało się pomóc. Jednak zanim się podjęłam tego żmudnego procesu z pomocą przyszła metoda, której używają kolekcjonerzy piór - zanurzenie ich w gorącej wodzie (trzeba mocno uważać, by nie oparzyć pacjenta). Nie zrobiłam zdjęcia przed tym ,,zabiegiem", bo nie myślałam, że zadziała tak rewelacyjnie. W sumie w ogóle żadnego efektu się nie spodziewałam 😅 Pióra w momencie się wyprostowały i pięknie ułożyły. Taki prosty sposób, a uratował mu życie. Satysfakcja ogromna, dlatego przekazuję to dalej, bo być może więcej jerzyków uda się uratować. Na zdjęciach przed i po. Zostaje jeszcze kilka dni w ośrodku, by odzyskać siły i by skrzydła były na pewno sprawne (silne wykręcenie mogło je mocno obciążyć). Gdy dojdzie do siebie, spróbujemy zwrócić mu wolność. Życzcie mu wysokich lotów ❤️

No dobra, dawno nie było tu żadnego wpisu, a że zrobiłam coś dla kociej grupy to podzielę się tym też tutaj, bo to ważny...
05/03/2024

No dobra, dawno nie było tu żadnego wpisu, a że zrobiłam coś dla kociej grupy to podzielę się tym też tutaj, bo to ważny temat ❗️

Pozycje bólowe u kotów (a raczej powinny nazywać się pozycjami ulgowymi) to istotny objaw, którego nie powinniśmy bagatelizować.

Dla wielu osób są one trudne do interpretacji, mogą być mylone na przykład ze zwykłym kocim chlebkiem, a niektórych widok kota opierającego głowę o ścianę przez dłuższy czas nawet mocno bawi. Dlatego ważna jest nie tylko sama pozycja, ale też inne aspekty będące ,,dookoła niej".

Informacje na ten temat są zawarte w grafice na drugim zdjęciu.

Dodatkowymi objawami, które powinny nas zaalarmować i mogą wskazywać na ból są:

▪️ wokalizacja
▪️ zmiana zachowania (agresja, apatia)
▪️ obniżona pielęgnacja (sierść nastroszona, brudna, przetłuszczona)
▪️ zmiany w codziennych czynnościach (częstsze spanie, częstsze przebywanie w kuwecie, niechęć do zabawy i jedzenia)
▪️ unikanie kontaktu, chowanie się
▪️ nadmierne wylizywanie (może dochodzić przez to do wyłysień i podrażnień danych miejsc)
▪️ inne pozycje spania, załatwiania się, odciążanie różnych części ciała, problemy ze wstawaniem
▪️ nadwrażliwość na dotyk

Diagnostyka bólu opiera się na wielu rzeczach, dlatego bardzo ważne jest wszystko co zauważycie.

❗️ Wizyta u lekarza jest konieczna, ponieważ im wcześniej zauważycie, rozpoznacie problem i rozpoczniecie leczenie, tym większe szanse na powodzenie, a jak mam nadzieję wszyscy wiemy - koty są mistrzami w ukrywaniu objawów i jak już coś zobaczymy to często jest bardzo źle. Dlatego polecam regularne badania kontrolne ☺️

Niestety drugie zdjęcie jest brutalne, ale uważam, że należy pokazać to, co najczęściej się dzieje z dzikimi zwierzętami...
11/09/2023

Niestety drugie zdjęcie jest brutalne, ale uważam, że należy pokazać to, co najczęściej się dzieje z dzikimi zwierzętami, które mają kontakt z psami i kotami.

Na 8 przypadków ze zdjęć tylko dwa z nich przeżyły. Są w trakcie rehabilitacji. Mamy nadzieję, że jej efektem będzie powrót na wolność.

Pogruchotane kości, zmiażdżone narządy, ogromny ból, stres, cierpienie. To zwierzęta (poza popielicą), które trafiły do ośrodka tylko w okresie 2 tygodni. Wyobraźcie sobie, jaka to ogromna skala, ile zwierząt umiera godzinami, bo nikt ich nie znajdzie i nie udzieli pomocy (nawet tej w formie eutanazji). Wg naukowców to, co kot przynosi i co widzimy to około 25% tego, co upolował.

Jest tak wiele rzeczy, które chciałabym napisać, przekazać ludziom, ale nie starczy mi miejsca. Jest tak wiele źródeł mówiących o tym, że wypuszczanie kotów i psów samopas jest szkodliwe dla wszystkich. Są badania, są wypowiedzi specjalistów, książki, przypadki z życia. Wszystkie te argumenty bledną przy braku wiedzy, chęci do jej poszerzenia, lenistwie i stereotypach.

Mamy XXI wiek, trzymając koty w domu, nie spowodujemy inwazji szczurów i myszy, bo badania potwierdzają, że koty nie mają wpływu na ich populację. Jedyny ich efekt to to, że gryzonie bardziej się chowają. Instynkty kota bez problemu można zaspakajać w domu poprzez zabawę i odpowiednią kotyfikację. Wystarczy chcieć oraz być konsekwentnym.

Oczywiście nie każdy przypadek jest taki sam. Przez nadmierne zabieranie dzikim zwierzętom terenów coraz częściej możemy spotkać je w naszych ogrodach. Możemy nie mieć możliwości uniknięcia sytuacji, gdy nasze zwierzę zrobi krzywdę drugiemu. Należy wtedy udzielić pomocy oraz pomyśleć jak w przyszłości tego uniknąć.

Są to jednak odosobnione, zrozumiałe przypadki i nie usprawiedliwiają ludzi świadomie doprowadzających do tego, że ich kot/pies zabija dzikie zwierzęta. Każde otwarcie drzwi, by kotek wyszedł sam na spacer, każde niekontrolowane wypuszczenie psa jest przyzwoleniem na to.

To nie wina zwierząt, że kierują się instynktem. To wina ludzi, że nie umieją odpowiednio zająć się swoim podopiecznym i zamiast poświęcić trochę czasu, wolą poświęcić życie dzikich zwierząt...

Niestety drugie zdjęcie jest brutalne, ale uważam, że należy pokazać to, co najczęściej się dzieje z dzikimi zwierzętami...
11/09/2023

Niestety drugie zdjęcie jest brutalne, ale uważam, że należy pokazać to, co najczęściej się dzieje z dzikimi zwierzętami, które mają kontakt z psami i kotami.

Na 8 przypadków ze zdjęć tylko dwa z nich przeżyły. Są w trakcie rehabilitacji. Mamy nadzieję, że jej efektem będzie powrót na wolność.

Pogruchotane kości, zmiażdżone narządy, ogromny ból, stres, cierpienie. To zwierzęta (poza popielicą), które trafiły do ośrodka tylko w okresie 2 tygodni. Wyobraźcie sobie, jaka to ogromna skala, ile zwierząt umiera godzinami, bo nikt ich nie znajdzie i nie udzieli pomocy (nawet tej w formie eutanazji). Wg naukowców to, co kot przynosi i co widzimy to około 25% tego, co upolował.

Jest tak wiele rzeczy, które chciałabym napisać, przekazać ludziom, ale nie starczy mi miejsca. Jest tak wiele źródeł mówiących o tym, że wypuszczanie kotów i psów samopas jest szkodliwe dla wszystkich. Są badania, są wypowiedzi specjalistów, książki, przypadki z życia. Wszystkie te argumenty bledną przy braku wiedzy, chęci do jej poszerzenia, lenistwie i stereotypach.

Mamy XXI wiek, trzymając koty w domu, nie spowodujemy inwazji szczurów i myszy, bo badania potwierdzają, że koty nie mają wpływu na ich populację. Jedyny ich efekt to to, że gryzonie bardziej się chowają. Instynkty kota bez problemu można zaspokajać w domu poprzez zabawę i odpowiednią kotyfikację. Wystarczy chcieć oraz być konsekwentnym.

Oczywiście nie każdy przypadek jest taki sam. Przez nadmierne wchodzenie w teren dzikich zwierząt, coraz częściej możemy spotkać je w naszych ogrodach. Możemy nie mieć możliwości uniknięcia sytuacji, gdy nasze zwierzę zrobi krzywdę drugiemu. Należy wtedy udzielić pomocy oraz pomyśleć jak w przyszłości tego uniknąć.

Są to jednak odosobnione, zrozumiałe przypadki i nie usprawiedliwiają ludzi świadomie doprowadzających do tego, że ich kot/pies zabija dzikie zwierzęta. Każde otwarcie drzwi, by kotek wyszedł sam na spacer, każde wypuszczenie psa bez kontroli jest przyzwoleniem na to.

To nie wina zwierząt, że kierują się instynktem. To wina ludzi, że nie umieją odpowiednio zająć się swoim podopiecznym i zamiast poświęcić trochę czasu, wolą poświęcić życie dzikich zwierząt...

Ważne wydarzenie dla każdego studenta wety 🙈 Było super, tak się objadłam miodu, że będę leżeć cały dzień i czytać na an...
05/06/2023

Ważne wydarzenie dla każdego studenta wety 🙈
Było super, tak się objadłam miodu, że będę leżeć cały dzień i czytać na anastezjologię 😅

Post, który już od dłuższego czasu planowałam - robienie terrarium 🤗Może komuś się przyda i powstanie kolejne super mies...
29/07/2022

Post, który już od dłuższego czasu planowałam - robienie terrarium 🤗

Może komuś się przyda i powstanie kolejne super mieszkanko dla jakiegoś gada 😁

Czego potrzebujemy?
▪️Terrarium - można spróbować zrobić wszystko od zera, ale jest to trochę trudne. Szybko się poddaliśmy i kupiliśmy gotowe na olx, gdzie czasem można znaleźć super sztuki w fajnej cenie.
▪️Cały sprzęt potrzebny w terrarium, czyli kable grzewczy/mata (żarówek przy wężach nie polecam), termostat, mierniki parametrów, oświetlenie, basen, odpowiednie podłoże itp.
▪️Pianka montażowa niskorozprężalna i styropian
▪️Fuga w wybranym kolorze
▪️Nóż do tapet
▪️Rękawiczki
▪️Farby i jakieś dodatki do ozdoby

Ogólnie robienie wystroju dzielę na 5 etapów ☺️

1. Montowanie elektryki.
Czyli wszystko układamy, ogarniamy przejścia przez wentylację, bądź osobne, układamy kable, przyklejamy czujki, ledy itd. Robiąc to wszystko należy mieć na uwadze, że gdy coś się zepsuje trzeba będzie to wyciągać i wymienić. Pod kabel/matę dobrze jest dać izolator, a nad osobiście daje piankę pod panele, fajnie oddziela węża od maty i rozprowadza ciepło.

2. Tworzenie formy.
Za pomocą pianki i styropianu robimy co nam się podoba. Pamiętamy o odpowiedniej liczbie kryjówek, robimy taką ściankę by też odpowiadała gatunkowo zwierzaka, który będzie tam mieszkał. Nadmiar pianki można wyciąć, dlatego można zaszaleć, użyć wyobraźni i zobaczyć w tym to co chcemy uzyskać. Pro tip - do przyciętej pianki fuga łatwiej się przykleja.

3. Fugowanie.
Gdy pianka nam już zaschnie rozrabiamy fugę zgodnie z instrukcją. Nanosimy ją na wcześniej zrobione formy. Najwygodniej i najszybciej się to robi rękami (w rękawiczkach). Wsadzamy ją w każdy zakamarek, wygładzamy powierzchnie, tworzymy nowe kształty. Tu też wszystko jest dowolnie, zależy jaką macie wizję ☺️
Zostawiamy do wyschnięcia. Na koniec warto przejechać ręka, czy nie ma nigdzie ostrych powierzchni, na których zwierzę mogłoby się skaleczyć. Jeżeli są to wyrównujemy je pilnikiem.

4. Malowanie.
Ulubiony etap, czyli detale. Tutaj też według swojej wizji 😍 Fajnym sposobem jest inspirowanie się naturalnymi skałami, to też pewne ułatwienie, bo wiemy do czego dążymy.

⬇️

Nadszedł czas na podsumowanie drugiego roku. Był trochę inny niż u większości studentów ze względu na to, że poprawiałam...
20/07/2022

Nadszedł czas na podsumowanie drugiego roku. Był trochę inny niż u większości studentów ze względu na to, że poprawiałam biochemię i miałam roczną przerwę.

Letni semestr był w porządku, ale myślę że mam taką opinie przez to, że przemknęłam przez niego na ogromnym farcie 😅

Egzaminem, którego najbardziej się bałam była mikrobiologia - bakterie + grzyby, trzy pytania otwarte i odpowiedź ustna. Ogrom materiału, mało czasu na przyswojenie każdej bakterii z osobna i duży stres. Bałam się, że znowu coś mi nie pójdzie, że będę musiała kolejny rok poczekać. Na szczęście wylosowałam dość łatwe dla mnie pytania. Umiejętność "lania wody" też się przydała 😅

Kolejna była immunologia, ciekawy przedmiot, ale bardzo skomplikowany, dużo pamięciówek, no i cała moja uwaga była skupiona na mikrobiologii... I tutaj kolejny raz miałam farta, bo udało mi się uzyskać zwolnienie z egzaminu 😪

Następny był egzamin z wirusów, udało się zdobyć przedtermin, na który i tak trzeba było się sporo uczyć. Lepiej tego nie odkładać na 4 dni wcześniej, ale to też się jakimś cudem udało 😅

Ostatni egzamin, który pisałam był z fizjologii. Oczywiście nic innego jak fart - byłam jedną z 9 osób na jednym z wykładów, przez co prowadzący dał nam możliwość uczestniczenia w przedterminie. Uratowało mnie to, wszyscy podchodzący do niego zdali test 😍

Z żywienia i paszoznawstwa nie pisałam, bo odbębniłam to rok temu 😁

Bardzo się cieszę, że to już za mną. Czuje, że zrobiłam krok do przodu i trzeci rok zaczynam z "czystą kartą" gdzie sprawa z biochemią nie będzie już miała znaczenia. Jestem bardzo zmotywowana i podniosłam się trochę na duchu. Wiem, że kolejny rok będzie ciężki, dlatego już teraz chce zacząć trochę czytać i dbać o regularną naukę od samego początku 💪🏻

Zdjęcia Texa, bo ładnie wyszły 🥰

Adres

Bielsko-Biała
43-300 TO 43-382

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy dziennik_werterynarza umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij