GoldiEquestrian

Strona internetowa Kontakt: firmę

GoldiEquestrian Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od GoldiEquestrian, Trener koni, Łódź.

Martyna Szłyk 👩🏼‍🏫
Instruktor Szkolenia Podstawowego PZJ 🏇
Jeździectwo holistyczne 🍀❤️
English for riders 🐴🇬🇧
Tłumaczenia szkoleń/klinik/zgrupowań/kursów z trenerami zagranicznymi 📚

Moja praca ma dla mnie również wymiar terapeutyczny. Nie jest to jedynie pasja, którą udało mi się przekuć w zarobek. Ka...
20/09/2026

Moja praca ma dla mnie również wymiar terapeutyczny. Nie jest to jedynie pasja, którą udało mi się przekuć w zarobek. Każdą osobę traktuję w taki sposób, w jaki sama chciałabym być potraktowana. Każdego konia trenuję z taką delikatnością, z jaką pracuję z moim koniem.
Chcę dawać moim klientom poczucie bezpieczeństwa. Życzę sobie, aby widzieli we mnie przyjaciółkę, a nie autorytet, którego zdanie jest niepodważalne. Oczekuję, że będą otwarcie zadawali pytania, analizowali i dyskutowali. Uczę ich, że ważne jest to co mamy w sobie, a nie to, jak inni nas postrzegają. Na koniec dnia chodzi o to, aby móc spojrzeć sobie w oczy.
Ja tego nie dostałam. Zapewnianie takich warunków moim klientom działa na mnie kojąco, bo wiem, że to, czego mi nie dostarczono, co mnie wewnętrznie niszczyło, ich nie dotknie z mojej strony. Staram się tworzyć wokół siebie bezpieczną przestrzeń.
Pomagam koniom na miarę moich możliwości. Nie jestem alfą i omegą, oczywiście, że są rzeczy, których nie wiem. Nie ukrywam tego ani przed sobą, ani przed końmi, które wiedzą o nas więcej niż my sami. W mojej pracy ma królować delikatność i uważność na wszystkie aspekty psycho-fizyczne konia. Wszystko, czego podejmuję się w treningu konia, mam opanowane do tego stopnia, że jestem pewna o bezpieczeństwie tej istoty.
Nikt mnie tego nie nauczył. Koń miał pracować. Siodło miało być wygodne pod moją dupą. Jeśli coś nie szło, trzeba było zrobić mocniej, więcej, przepchać, uderzyć, kopnąć. Dlaczego byłam uczona w taki sposób przez wiele lat? Nie mam pojęcia. Wiem za to, że dzisiaj, decydując o tym, co chce po sobie zostawić, nie będzie to wyglądało w taki sposób. Jakaś część osób może postrzegać mnie jako „problematyczną”, szukającą „winy” w koniu, ale jak można pracować z koniem, widząc jego dyskomfort? Jak można pozwolić, aby zwierzę, zaprogramowane przez naturę, aby ukrywać ból, zaczęło wręcz krzyczeć w swoim języku o tym, że coś jest nie tak? Nic tego nie usprawiedliwia. Wchodząc w ten świat musimy zadbać o wszystkie aspekty dobrostanu konia, bo bez niego możemy ewentualnie pojeździć na rowerze.
W świecie pełnym bólu, dyskomfortu, depresji jako choroby cywilizacyjnej, dawanie poczucia bezpieczeństwa zarówno koniom, jak i jeźdźcom, sprawia, że sama czuję się lepiej. Nie zawsze chodzi o pucharki i wstążki. Czasami wystarczy być człowiekiem i okazywać empatię.
Dając innym to, czego sama nie miałam, czuję się lepiej.

22/08/2026

Hejka 👋🏻
Dzisiaj trochę inaczej, bo możecie zobaczyć mnie w siodle (widok rzadki i niespotykany, bo zazwyczaj nie ma mnie kto nagrać 😆). Gwiazdą numer dwa jest Ruda oraz jej męczarnie, jakie na codzień ze mną przechodzi 🫠
Dajcie znać, co jeszcze byście dodali do takiego treningu 🙌🏼
Zapraszam również do współpracy - chętnie Ci pomogę z Twoim koniem 💅🏼

Jazda konna, trening konia, trening jeźdźca, konie, trener koni, gimnastyka, klacz, folblut, ujeżdżenie

17/08/2026

Szybki skrót mojego wypadu w teren po ziemi hiszpańskiej 🙌🏼
Stajnia jest typowo ujeżdżeniowa - poza tą dyscypliną, trenują tam również working equitation. W Hiszpanii przeważa ilość jeźdźców ujeżdżeniowych oraz sam sport jest jednym z 3 najczęściej uprawianych przez mieszkańców półwyspu (pozostałe to jazda na rowerze i chodzenie po górach) 🚵‍♀️🏔️
A co takiego zdarzyło się podczas podróży? A mianowicie, koń pana przewodnika zgubił w trakcie galopu podkowę. Zapewne w wielu miejscach teren byłby po prostu kontynuowany, ale w takiej sytuacji pan prowadzący zsiadł z konia i prowadził go w ręku, żeby nie bolała go noga.
Byłam tym bardzo pozytywnie zaskoczona, szczególnie, że w wielu miejscach, w których miałam okazję być, raczej osoba prowadząca by zwyczajnie teren kontynuowała.
Wtedy usłyszałam również słowa, które wywarły na mnie ogromne wrażenie: „Muszę dbać o nasze konie, ponieważ bez nich nie moglibyśmy nic robić. Ani się spełniać jeździecko, a tym bardziej zarabiać. One muszą mieć jak najlepsze warunki” ❤️
Wybierając stajnię starałam się znaleźć miejsce, które szanuje te zwierzęta, aby nie wspierać żadnych nieetycznych miejsc. Wydaje mi się, że reaserch można uznać za udany 🤪
A wy co myślicie? Zdecydowalibyście się na teren za granicą? Co uważacie o niepadokowaniu koni podczas tak dużych upałów? Dajcie znać w komentarzach 👇🏻
Jazda konna, konie, ujeżdżenie, trener koni, jeździectwo, trening konia, jazda w terenie

Od jakiegoś czasu zaczęło męczyć mnie przebywanie w różnych stajniach. Początkowo zrzucałam to na przepracowanie, zmęcze...
11/08/2026

Od jakiegoś czasu zaczęło męczyć mnie przebywanie w różnych stajniach. Początkowo zrzucałam to na przepracowanie, zmęczenie, brak energii. Tylko że w pewnym momencie zaczęło brakować mi też motywacji. Myślałam, że po powrocie z urlopu, po złapaniu dystansu i chwilowego odpoczynku od świata jeździeckiego poczuję się lepiej. Nie umiałam stwierdzić, skąd we mnie wzięła się taka niechęć do rozmowy o koniach, do czytania czy do trenowania - od wielu lat choruję na depresję oraz zmagam się z innymi problemami natury psychicznej, więc pomyślałam, że może przyszedł ten moment, kiedy trochę rzeczywistość mnie dołuje, ale nie. Dołuje mnie świat koni.
Doszłam do wniosku, że chodzi o całokształt tego, jak to wszystko wygląda. Ile jest cierpienia wokół tego sportu, ile starań dobrych ludzi, aby to zmienić. Zazwyczaj wygląda to jak walka z cieniem. Żyję w swojej bańce, ale czasami do środka wdzierają się obrazy, ludzie czy emocje, które mnie wykańczają.
Coraz częściej jest mi przykro, jak patrzę na część tych zwierząt, które nie mają takiego szczęścia, że ich właściciel zrobi wszystko, aby im pomóc. Sprawia mi to duży ból oraz smutek. Jeżdżąc po różnych miejscach na mapie Polski mogłam się naoglądać wielu rzeczy. Przez moment czułam dużą motywację i potrzebę do wprowadzania zmian. Nie zrozumcie mnie źle, cały czas mam to w sobie, ale jestem zmęczona. Ciągłym ocenianiem, podważaniem oczywistych spraw, negatywnymi emocjami wokoło ze strony „miłośników” tych zwierząt.
Coraz częściej zaczęłam zauważać sama w sobie, że chcę dogodzić klientom. Boję się, że stracę możliwość zarobku. Nie było i nie będzie to nigdy kosztem konia, ale czasami uginałam się pod presją, żeby zrobić trochę więcej, aby zadowolić człowieka. Chyba to mnie pokonało. Nie było momentu, żebym danemu koniowi sprawiła ból bądź dyskomfort, ale czasami wiedziałam, że dana para nie jest na coś gotowa, ale jeźdźcowi zależało. Więc się uginałam.

Niestety, w momencie połączenia pasji z pracą, trochę zboczyłam z trasy. Cały czas uczę się stawiać granice, dbam o to, aby moi klienci zawsze wiedzieli dlaczego czegoś nie możemy zrobić. Dlaczego akurat musimy wrócić do zwykłego „kręcenia kółek”. Brakuje mi feedbacku ze strony klienta i wtedy zaczynam wpadać w spiralę swoich negatywnych myśli.
Z pewnością na początku mojej „kariery zawodowej” miałam więcej siły w sobie, aby walczyć o dobro koni, ale gdzieś się pogubiłam. Jest mi zwyczajnie ciężko pracować nie tyle z końmi, co z ludźmi. Nie chcę spełniać ich oczekiwań kosztem koni, chociaż większość z nas posiada te zwierzęta, aby w jakimś stopniu spełniać swoje marzenia i wymagania.
Również spotkałam taką ścianę w pracy z moim koniem - że MUSZĘ coś zrobić, że ona MUSI już coś umieć, że inni przecież już to mają, a ja w takim razie jestem słabym trenerem, bo tego nie mam.
Ten post ma mieć wydźwięk mojego zrzucenia z siebie jakiegoś ciężaru. Może znajdzie się ktoś, kogo również przygniata taka forma rzeczywistości i trafił w ślepy zaułek. Nie wie, komu wierzyć, kto ma rację, kto chce dla ciebie dobrze.
Chciałabym, aby ten sport wyglądał inaczej, ale chyba jest to nieosiągalne. Bywa dobrze, ale na ogół jest ciężko. Szczególnie pogodzić się z rzeczywistością.

09/07/2026

Wyczekana, obiecana i nagrana jakiś czas temu rolka o dodaniach i skróceniach! 💁🏼‍♀️
Czego dowiesz się z nagrania?
✅ Czym są dodania i skrócenia?
✅ Jakich pomocy używamy aby je osiągnąć?
✅ Co nasz koń musi umieć przed rozpoczęciem pracy nad dodaniami i skróceniami?
✅ Czego unikać podczas ćwiczeń?
Zapraszam do oglądania i przekazywania w świat - niech Wasi znajomi też na tym skorzystają ❤️

Trening konia, trening jeźdźca, jazda konna, dodania i skrócenia, FYP, dla Ciebie, koń, ujeżdżenie, gimnastyka, trener jazdy konnej, instruktor

Świat   - da się coś zmienić? 🤨Jakiś czas nie wrzucałam tutaj moich wywodów i tematów nazbierało się sporo, nie będę ukr...
05/07/2026

Świat - da się coś zmienić? 🤨
Jakiś czas nie wrzucałam tutaj moich wywodów i tematów nazbierało się sporo, nie będę ukrywać 😅
Dzisiaj chciałabym poruszyć kwestię zmian w świecie jeździeckim, które zachodzą lub, wręcz przeciwnie, sytuacji, wydawałoby się utartych i niezmiennych.
Moje algorytmy na Facebooku i na Instagramie doskonale wiedzą, co lubię oglądać - rolki i posty dotyczące pracy z końmi, ich dobrostanu, o tematyce fizjoterapeutycznej, weterynaryjnej lub urywki z treningów skupiających się na szkoleniu według szkół klasycznych, bądź na szkoleniu 📱 Często wyświetlają mi się również informacje, dotyczące piętnowania danych zahowań w świecie jeździeckim (czytaj ostatnimi czasy Strzegom 😅) lub treści ujawniające te "ciemne" strony jeździectwa (czytaj niedawno powrócił w trendy temat wyścigów ). Za każdym razem zastanawiam się, czy to ja żyję w jakieś bańce, otoczona ludźmi o dobrych zamiarach i szczytnych celach, czy faktycznie świat jest aż tak zacofany i ulokowany niezmiennie w danych przekonaniach?
Nie mam w planach wypowiadać się na temat zawodów w Strzegomiu czy rozwodzić się o wyścigach konnych, bo byłoby to odgrzewanie kotleta, a i tak każdy jest przekonany, że jego racja jest "najracjejsza" 😆
W dzisiejszych czasach mamy nieograniczony dostęp do wiedzy, literatury, badań naukowych. Jeśli wiemy gdzie szukać i jakimi kryteriami się kierować, aby umieć rozróżnić wiedzę wartościową od fake newsów czy informacji błędnych, nieprawdziwych, to co nas powstrzymuje przed zmianą na lepsze? Dlaczego nie możemy pozbyć się niektórych szkodliwych nawyków i przyzwyczajeń? Czy aż tak boimy się zmian?
Zmiany niosą często ze sobą coś nowego i nieznanego. Spora część z nas lubi "taplać się w bagienku" i wychodzić z założenia, że lepsze znane piekło, niż nieznane niebo. Inaczej stan rzeczy się ma, gdy decydujemy tylko i wyłącznie o sobie, ale tutaj w grę wchodzi druga żywa i czująca istota. Zwierzę, które się z nami komunikuje, jeśli tylko chcemy nauczyć się go słuchać. Praktycznie w każdym miejscu związanym z końmi, znajdziemy sygnalizujące ból, dyskomfort czy rezygnację. Dlaczego decydujemy się odwracać wzrok? Co nas tak przeraża i hamuje przed reakcją?
Tu jest pies pogrzebany. Często ostateczną decyzją, przeważającą szalę na niekorzyść koni, są ich właściciele. Jeśli kiedykolwiek, ktokolwiek z Was zwrócił uwagę jakiemuś właścicielowi konia, chcąc wejść w kulturalną dyskusję na temat koni, zapewne spotkał się z niechęcią lub wręcz agresją. Zrozumiałym jest to, że nie każdy ma ochotę słuchać wywodów ludzi dookoła, dlatego ważne jest, aby nasz przekaz nie był w żadnym stopniu oskarżający czy nacechowany negatywnymi emocjami. Mimo tego, największą przeszkodą w zmianach są sami jeźdźcy.
Ryba psuje się od głowy i jeśli jakaś persona, uważana przez ogół za, swego rodzaju, wyznacznika tego, co poprawne i tego, co złe, powie, że coś jest w porządku to... no kurczę, chyba jest w porządku, co nie?
A no nie zawsze. Człowiek uczy się całe życie. Naszym obowiązkiem jest dbać o dobrostan psychiczny i fizyczny koni, jeśli decydujemy się na pracę z nimi. Wymaga to niejednokrotnie zburzenia swoich poglądów i zbudowania na ich zgliszczach czegoś nowego. Jest to prze potwornie trudne, bo zmusza nas do wyjścia ze strefy własnego komfortu. Wiele osób nie decyduje się na zmiany, bo oznaczałyby to naukę wszystkiego od zera. Poświęcenia czasu. Niejednokrotnie pokaźnych nakładów finansowych. Oraz, co według mnie jest najtrudniejsze, przyjęcia "na klatę" faktu, że dotychczas robiliśmy coś źle.
Dopiero gdy będziemy, jako ogół jeźdźców, gotowi psychicznie, aby zmierzyć z własnymi emocjami i swoim ego, przyjdzie moment, że coś się zmieni. Zmieni się postrzeganie świata jeździeckiego, nastawienie jeźdźców do koni i do innych osób z grupy pasjonatów tego sportu. Krzykiem w Internecie możemy osiągnąć dwie rzeczy - trafić do grupy odbiorców już będących po naszej stronie lub sprowokować jednostki myślące wręcz przeciwnie. Ważne jest, aby ten krzyk nie był pustymi frazesami, nacechowanymi oskarżycielskim tonem. Na siłę jeszcze nikt nikogo do zmiany poglądów nie zmusił. Tutaj potrzebna jest reforma najtrudniejsza do zrealizowania - osobista, wewnętrzna, każdego z nas osobna. Do momentu, aż ktoś uważa, że nie zawinił, niestety nie uda się nic zmienić.

22/06/2026

Ona nie ma czasu na pierdoły 🤷🏼‍♀️

Jazda konna, konie, dla ciebie, koń, jeździec, trening koni, horse, horse riding, trener, instruktor jazdy konnej, jeździectwo, galop

Hej 🙋🏼‍♀️ Dzisiejszy post dotyka tematu, w moim odczuciu, trudnego dla osób wysokowrażliwych. Mowa o presji - czy da się...
21/06/2026

Hej 🙋🏼‍♀️
Dzisiejszy post dotyka tematu, w moim odczuciu, trudnego dla osób wysokowrażliwych. Mowa o presji - czy da się jej uniknąć w pracy z końmi? Gdzie leży granica etyki? Czy presja może być pozytywna?
Zapraszam do przeczytania i podzielenia się swoją opinią oraz przemyśleniami 🫶🏻

Presja w pracy z końmi, konie, jazda konna, trening konia i jeźdźca, trener koni, instruktor jazdy konnej, zwierzęta, praca z końmi, koń, holistyczne jeździectwo

Adres

Łódź

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy GoldiEquestrian opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do GoldiEquestrian:

Skróty

Udostępnij

Kategoria